Materiały

Beniamin Durski Major Nelson ma pecha, ale nie tak dużego jak haker, który dobrał się do jego konta

Głównym oficjalnym kanałem komunikacji ze światem, jeśli chodzi o Xboxa 360 jest blog Majora Nelsona (tag gracza), czyli Larry’ego Hryba, szychy z Microsoftu. Zatem jak lepiej pokazać światu, że potrafimy się włamać na każde konto na Xbox Live, jeśli nie poprzez atak na kogoś znanego i popularnego. Biedny Major, miał po prostu pecha.

Haker natomiast wygląda na niezbyt bystrego, szczególnie, że niespecjalnie krył się ze swoimi danymi kontaktowymi, wrzucając filmik na YouTube i oferując swoje usługi za 60$ od konta.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=hyhPTcjSPlQ&hl=pl_PL&fs=1&]

Sądzę, że Microsoft nie da sobie w kaszę dmuchać i już powziął następujące kroki, by zatrzymać tego “yo motherfucker” hakera i zablokować dziurę, która pozwoliła na włamanie na konto Majora. Gdyby był mądrzejszy to pewnie jeszcze przez jakiś czas uchodziłoby mu to na sucho i spokojnie włamywałby się na kolejne konta, ale on chciał przekazać światu wiadomość, a że przy okazji wypowiedział Microsoftowi otwartą wojnę… bywa.

[via Kotaku]

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (1)

  • igor Marzec 29, 2010 o 22:31

    Podejrzewam, że MS we współpracy z YT mogą wyśledzić delikwenta po IP. A jeśli ktoś sypie "motherfuckerami", "faggotami" i innymi ynteligentnymi wyzwiskami, to nie zdziwiłbym się gdyby ten sprytny misiek dał swoje prawdziwe dane na koncie.




Powrót do góry