SingStar w końcu doczekał się uaktualnienia, które wprowadza tę grę tam, gdzie miała być w dniu premiery. Niestety numer Official PlayStation Magazine, w którym były informacje na temat SingStara i tego, co będzie zawierać wersja tej gry na PlayStation 3 gdzieś mi się zapodział, ale mam jeszcze w pamięci kilka smaczków, o których w dalszej części tekstu. Od dziś można śmiało mówić, że twórcy wreszcie zrealizowali wszystkie obietnice, a nawet dodali małe co nieco.
Ale po kolei, czyli pozwolę sobie w pierwszej kolejności przypomnieć, co nam obiecywano przed premierą “SingStar Next Gen” jak projekt był początkowo nazywany. Miał być sklepik z piosenkami dla każdego. Sklepik zawierający dużą ilość piosenek, dodajmy. Miały być bezprzewodowe mikrofony. Miał być w końcu dopracowany tryb online, pozwalający osobom bez prawdziwych przyjaciół rozwijać swe umiejętności wokalne w towarzystwie innych, podobnych im samotników. To wszystko miało być od razu, w dniu premiery. A co było naprawdę?
Początkowo SingStore oferował całe 41 utworów do pobrania. Obecnie jest to ponad tysiąc. Pierwsza obietnica jest zatem spełniona. Mikrofony bezprzewodowe pojawiły się w sprzedaży nieco ponad rok temu – druga obietnica spełniona. A od dziś możemy także udowadniać innym, że nikt nie śpiewa “Do you really want to hurt me” tak, jak my. SingStar wszedł w erę gry online, gdyż Sony w końcu udostępniło wszystkim łatkę umożliwiającą grę w sieci. A jak to działa? Krótko mowiąc: rewelacyjnie.
Aha – dostaliśmy przy okazji dodatkowy bonus: połączenie z PSP. Jak to z kolei się sprawuje? Genialnie. Tylko tyle? Nie, nie, przecież znacie mnie – nie byłbym sobą, gdybym zakończył na tak krótkim podsumowaniu.
Battle Online
Najważniejszą rzeczą, którą znajdziemy w najnowszej aktualizacji SingStara to nowy tryb gry – Bitwa Online. Tryb ten dostępny jest z menu gry i działa w zasadzie identycznie jak standardowa Bitwa. Czyli dwie osoby stają naprzeciw sobie i śpiewając tą samą piosenkę starają się uzyskać jak najlepszy wynik. Jest jeden haczyk – musimy znaleźć znajomego, który zechce z nami zaśpiewać. Bo o wyszukiwaniu gier, do których można by było dołączyć niestety trzeba (na razie?) zapomnieć.
Zatem przed rozpoczęciem Bitwy Online, któryś z naszych znajomych (na liście przyjaciól lub z Klubu SingStar) musi musi przyjąć zaproszenie do gry. Potem wszystko idzie już gładko – jeśli posiadamy kamerkę, to widzimy się w video czacie, rozmawiamy za pomocą mikforonów od SingStara – nic nie trzeba ustawiać, nic nie trzeba konfigurować, wszystko jest idiotoodporne. Piosenki, jakie można wybrać ograniczone są do tych, które posiadają obaj gracze – zatem nie ma obawy, że wybierzemy piosenkę, której druga osoba nie posiada. Oczywiście zmiana płyt jest obsługiwana bez najmniejszych problemów i można śmiało bawić się także w wycie do mikrofonów do piosenek z płyt przeznaczonych dla PlayStation 2. W końcu sieciowa usługa Sony, której nie można nic zarzucić!
Aha – w trakcie śpiewania na szczęście nie słyszymy drugiego gracza. Zresztą nie wyobrażam sobie sensownej synchronizacji głosu i muzyki, żeby takie wspólne śpiewanie nie zmieniło się w przeszkadzanie sobie nawzajem.
Zdalne granie
Zdalne granie, zwane także Remote Play, umożliwia dodawanie kolejnych piosenek do listy odtwarzania przy pomocy zdalnego pilota z wyświetlaczem LCD, zwanego PSP. Jak to działa? Uruchamiamy na PS3 SingStara, w PSP wybieramy opcję Remote Play i… już! Na ekranie PSP wyświetli nam sie lista utworów dostępnych na dużej konsoli i wyboierając kolejne ustalamy tryb gry, w jakim dana piosenka będzie odtwarzana (domyślnie jest to Bitwa na dwóch graczy), poziom trudności i graczy, którzy będą śpiewać. Wszystko to niezależnie od tego, co robimy w danej chwili na PS3. Czyli w trakcie imprezy, gdy dwie osoby śpiewają, można w tym czasie ustalić następny utwór i chętnych do jego śpiewania. Gdy piosenka na dużej konsoli się skończy, wystarczy zatwierdzić kolejny utwór, podać mikrofony ochotnikom i voila! Fantastyczna sprawa i każdy, kto pamięta jak dużo czasu czasami upływało podczas wyboru kolejnej piosenki na pewno doceni tą opcję.
Podsumowanie
W końcu SingStar zyskał funkcjonalności, które wprowadzają elementy, których nie mieliśmy w grach z tej serii dostępnych dla PlayStation 2. Oczywiście, mieliśmy sklepik i społeczność, ale było to raczej pasywne uczestnictwo – chyba, że ktoś lubił się przebierać i miał w sobie coś z ekshibicjonisty. Teraz mamy element interakcji, współzawodnictwa, który wykracza poza nasz salon. Wreszcie SingStar wkroczył w XXI wiek.
Czy możemy zatem mówić o Ultimate Karaoke Machine? SingStarowi na PlayStation 3 brakuje w tym momencie już chyba tylko rankingów online i wyszukiwania chętnych do śpiewania konkretnej piosenki. Nieprzekonanych i tak nie przekonam, ale jeśli ktoś – tak jak ja – ma znajomych od wspólnego śpiewania oddalonych nawet kilka tysięcy kilometrów od siebie i tęskni do wspólnych imprez… Właśnie dostał kolejny powód do wypicia kilku piwek więcej, żeby się lepiej śpiewało. W końcu śpiewać każdy może, nawet jeśli robi to trochę gorzej.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Z Beyond Good & Evil 2 dzieje się coś niedobrego
Duże zmiany w Agorze – żegnamy spory serwis o grach, inny jeszcze większy ma nowego naczelnego
Edycja kolekcjonerska Lollipop Chainsaw jest bardzo wyzwolona
Z Beyond Good & Evil 2 dzieje się coś niedobrego
KOMENTARZE (0)