Od czasu Peace Walkera moje PSP znowu przeżywa okres kurzu, co jest o tyle dziwne, że przecież wakacje to powinien być właśnie okres wzmożonego wykorzystania konsol przenośnych. Niestety wydawcy nie rozpieszczają PSP, a wręcz sporo gier omija sprzęt Sony, co zresztą udowadnia kalendarz wydawniczy. Na szczęście na liście wciąż jest kilka perełek, a najważniejszą z nich jest zapewne God of War: Ghost of Sparta.
Nowy fragment rozgrywki może nie jest w żaden sposób przełomowy, ale pokazuje, że w PSP jest jeszcze sporo życia. Świetnie wyglądające wulkaniczne otoczenie, bezwzględny Kratos i “moment Midasa” jak to nazywają twórcy. Gra na pewno nie zawiedzie, więc można powiedzieć, że duch Sparty na razie ratuje konsolę Sony.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Pytanie do wszystkich: 3 tytuły w które tchnęlibyście nowe życie
Duże zmiany w Agorze – żegnamy spory serwis o grach, inny jeszcze większy ma nowego naczelnego
Z Beyond Good & Evil 2 dzieje się coś niedobrego
KOMENTARZE (0)