Newsy

Jakub Tepper Vanquishowi dadzą radę także uzdolnieni inaczej

Takie gry jak Bayonetta są wyzwaniem dla najlepszych operatorów padów. Na najtrudniejszym poziomie gra może pozbawić części owłosienia najbardziej wytrwałych, ale z drugiej strony Platinum Games poszło na rękę niedzielniakom. Poziom łatwy-automatyczny pozwalał czerpać przyjemność z gry obsługiwanej niemal jednym przyciskiem. Z Vanquishem będzie podobnie, każdy dostroi poziom trudności do swoich potrzeb. Przy czym naprawdę mam na myśli każdego.

Shinji Mikami na blogu napisał:

Vanquish posiada 4 poziomy trudności do wyboru. Zaskakująco zabawny jest Casual Automatic. Zanim zaczęliśmy nad nim pracować, nie miałem zbyt wielkich nadziei. Jednakże po ukończeniu prac byłem mile zaskoczony, że się myliłem. Jak już wycelujemy we wroga, to reszta jest bardzo łatwa. Zdaję sobie sprawę, że opisanie tego w ten sposób brzmi totalnie nieciekawie, ale jak już się tego spróbuje, to tempo, które takie granie nadaje rozgrywce spowoduje, że podskoczysz i krzykniesz “juhuuu”.

Dawno już nie krzyczałem “juhuuu” przed konsolą, toteż nie mogę się doczekać. Z drugiej jednak strony…

Mamy tryb GOD HARD. Myślę, że nasi fani wiedzą co to oznacza. Ten tryb jest jedynie dla garstki wybranych (nie można go wybrać przy pierwszym przechodzeniu gry). Jeśli jesteś odrobinę masochistą, to pewnie będziesz się dobrze bawił. To coś, czego mogą wyczekiwać nasi fani.

I bardzo dobrze. Pełna rozpiętość pozwoli każdemu na zakup i spędzenie kilku przyjemnych chwil. Czy już mówiłem, że nie mogę się doczekać?

KOMENTARZE (0)

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.