Poprzednim razem mogliśmy jedynie ogłosić, że ostatnie odkryte karty w Marvel vs. Capcom 3 to Thor i Amaterasu z Okami. Teraz przyszło pora zobaczyć egzotyczną parę w ruchu. I ja jestem, jak zwykle zresztą, pod ogromnym wrażeniem. Z jednej strony cieszy przywiązanie do detali jak choćby trawa wyrastająca spod nóg wilczej bogini, z drugiej zaś momentami nie wiem co się dzieje na ekranie. A to znaczy, że jestem za słaby i muszę nad sobą popracować. Co z przyjemnością uczynię.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Niezgrany klub dyskusyjny, czyli co w naszej społeczności piszczy
Call of Duty w stylu Jamesa Bonda?
@szpynda: Dorzuciłem kolejny C64, tym razem "G". Moje CDTV tez schowane jest głęboko w szafie (mam nadzi
KOMENTARZE (0)