Coś niewiele wyszło z szumnej zapowiedzi Tekken X Street Fighter. Yoshinori Ono i Katsuhiro Harada postali, pogadali, rzucili kilkoma dowcipami z “Familiady” a na koniec pokazali render Ryu. Żeby było weselej, zostaliśmy zapewnieni, że to nie jest ostateczna wersja modelu postaci.
Niezupełnie rozumiem, po co było to całe zawracanie głowy z konferencją. Albo inaczej – rozumiem po co, ale nie do końca to akceptuję. Prezentacja udowodniła, że graficy Namco potrafią stworzyć model karateki w opasce. To może być Ryu, ale wcale nie musi, bo prace trwają. Dobrze wiedzieć.
Dowiedzieliśmy się jeszcze, że produkcja Tekken X Street Fighter jest w dupie lesie, co pozwala sądzić, że Namco nie wyda swojej bijatyki jednocześnie ze Street Fighter X Tekken Capcomu. No, chyba, że zatrudnią Rysława i jego wehikuł czasu – przy 60-godzinnej dobie wszystko jest możliwe
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Niezgrany klub dyskusyjny, czyli co w naszej społeczności piszczy
@skylight: Byle nie Ojcze Dyrektorze
Dojdziemy do tego, na pewno. Nie emocjonuj się Skylight - wszystko po ko@Jakub Tepper: A wpisy o Japonii... Podobno miały się pojawiać, teraz nie mają? ;>
@skylight: Nie wspominając o tym, że taki Kouros od YSL budzi u niektórych szereg różnych negatywnych sko
@szpynda: Dorzuciłem kolejny C64, tym razem "G". Moje CDTV tez schowane jest głęboko w szafie (mam nadzi
KOMENTARZE (0)