Newsy

Jakub Tepper Standardowy tekst targowy: DJ Hero 2

Pamiętam jak dziś, że grą targów Gamescom 2009 był dla mnie DJ Hero. Strasznie nie mogłem się doczekać, kiedy dorwę w swoje ręce pełną wersję, a w październiku oddałem się zabawie bez reszty. Było super i ekstra, a potem przyszło znużenie. Drobne niedoróbki, a zwłaszcza brak dobrego DLC w rozsądnej cenie zaważył o odstawieniu kontrolera do szuflady.

Teraz mamy rok 2010, nowe targi i oczywiście nowe DJ Hero 2. Pokaz nie był szczególnie porywający, ale dowiedziałem się na nim, że grę w październiku na pewno kupię. No dobra, wiedziałem to wcześniej. Ale teraz wiem przynajmniej czemu.

Zgodnie z przewidywaniami autorzy dodali niemal wszystko to, co powinno znaleźć się w części pierwszej. Jakie zatem nowości dostaliśmy?

Po pierwsze, zapowiedziany niedawno tryb kariery. Empire Mode dostał nawet swój trailer i przy jego publikacji temat z grubsza opisałem. Jako osoba grająca na konsoli przede wszystkim samemu, bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy. Wreszcie nie będę po prostu przechodził po kolei wszystkich kawałków, ale przechodził po kolei wszystkie kawałki i dodatkowo jeszcze zdobywał wirtualne kluby. Detal, ale w jakiś sposób uzasadniający godziny spędzone przed telewizorem.

Kolejna sprawa to nowe możliwości operowania muzyką. Co z tego, że od roku mamy dostęp do skreczowania i crossfadera, skoro używać możemy ich wyłącznie w określonych momentach i we wcześniej zaplanowany sposób. Teraz nareszcie pojawi się opcja dowolnego kręcenia naleśnikiem przód-tył oraz wyboru słyszanej ścieżki. Oczywiście jedynie w wybranych momentach, ale zawsze to krok w dobrą stronę. Detal to odpalane czerwonym przyciskiem sample w trakcie kawałka. W “jedynce” dobierane przez nas często zupełnie nie pasowały do muzyki. Teraz będą one wyciągnięte ze słyszanej piosenki, co brzmi znacznie lepiej.

Producenci obiecali nam także regularną dostawę DLC, co w końcu przedłużyłoby żywotność tej pozycji. Te kilka kawałków wydanych przed rokiem nie zaspokoiło przecież nikogo. Poza tym zwiększono liczbę trybów dla wielu graczy, co z pewnością ucieszy imprezowiczów. Inspirowany Battle of the Year, DJ Battle polega na tym, że powtarzamy po koledze jego skrecz. Wygląda to świetnie.

Na końcu dowiedzieliśmy się, że Activision przemyślało także cenę. Znamy co prawda tylko amerykańską, ale ta brzmi świetnie. Gra z kontrolerem to 99$, ale już za 149$ dostaniemy to co wcześniej i jeszcze dodatkowy kontroler i mikrofon. W sequelu można bowiem także śpiewać. Jak na zestaw imprezowy to świetna cena. Ja tak czy siak kupuję, te około 90 kawałków to wystarczający argument. Jeśli się wahasz, to kup za grosze część pierwszą i czekaj na dwójkę. Warto mieć obie.

Wrażenia Rysławowe.

DJ Hero to pod względem muzycznym gra z zupełnie nie mojej bajki. Nie znam większości wykonawców, nie przepadam za udostępnionymi gatunkami, a na niektóre prezentowane utwory mam wręcz alergię… Ale przyznam, że kiedy stanąłem za konsoletą, nie czułem się źle. Nie mogę oczywiście porównywać jedynki z dwójką, jako że w pierwszą część nigdy nie grałem, ale to całe miksowanie okazało się nawet zabawne. Na tyle, że zacząłem serioźnie myśleć o zakupie jedynki za jakieś małe pieniądze. Nie traktujcie mojej opinii specjalnie wiążąco, ale choć jestem zadeklarowanym fanem proga/metalu/psychodelii/space rocka, to DJ Hero 2 wydało mi się naprawdę niezłą grą.

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (1)

  • deusz Sierpień 24, 2010 o 16:07

    I tak miałem kupić nową cześć, bo pragnę nowych kawałków jak wody. Liczę na ciekawe i częste DLC po premierze.




Powrót do góry