Istnieją w przemyśle growym rzeczy ważne, mniej ważne i zupełnie nieistotne. Drugimi i trzecimi, z definicji, nie ma co się zajmować. A od istotnych jesteśmy my, blogerzy. Zatem skupmy się na nich. Kluczową sprawą wydaje się to, kto z japońskich twórców gier pije najwięcej. CVG nie bało się o to zapytać Sudy51, szefa studia Grasshopper. To jak, kto za kołnierz nie wylewa?
Pan Nagoshi z Segi, twórca Super Monkey Ball i Yakuzy, jest największym pijakiem. Pije BARDZO dużo wina – tak, że wow
No proszę, kto by się spodziewał. Itagaki ma zatem jeszcze trochę do nadrobienia. Poznaliśmy również najmniej skorego do sięgania do kieliszka:
Pan Sakurai jest prawdopodobnie najgorszy [w piciu]. On w ogóle nie pije, jedynie colę
I poniekąd ma to odzwierciedlenie w tworzonych przez nich grach. Yakuza to prawdziwie męska zabawa, Super Smash Bros. zaś jest rodzinną rozrywką dla wszystkich. Super Monkey Ball? Może kac, może delirka.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Castlevania powraca! Lords of Shadow 2 na Vitę, PS3, Xboxa 360 oraz Wii U
@gear: Tylko po co sprzedawać zapach moczu? Nie łatwiej od razu butelkować mocz? ;)
Pewnie trudnieCastlevania powraca! Lords of Shadow 2 na Vitę, PS3, Xboxa 360 oraz Wii U
@szpynda: Dorzuciłem kolejny C64, tym razem "G". Moje CDTV tez schowane jest głęboko w szafie (mam nadzi
KOMENTARZE (2)
@up LOL:D
może przeprowadźcie podobne badania u polskich twórców, z pewnością biją tych japońskich na głowę ;)
no nie wiem co mocniejsze, litry sikacza polskiego pod tytułem "piwo" czy sake ;>