Newsy

Jakub Tepper Pachter: Mafia II na siebie nie zarobi

Michael Pachter, analityk Wedbush Morgan i stały bywalec blogów growych na Niezgranych pojawia się niezwykle rzadko, z tendencjami do wcale. Czas zerwać z tym złym przyzwyczajeniem i przyjrzeć się jego opinii na temat Mafii II. Szalenie wyczekiwana gra po premierze jest niezwykle cicha, nie zabrakło pudełek w sklepach, a recenzje miały prawo ostudzić zapał niezdecydowanych. I straci na tym najpewniej Take-Two, które może nie odzyskać zainwestowanych pieniędzy.

Pachter widzi to tak:

Srednia ocena na Metacritic Mafii II to 74, co jest sporo poniżej oczekiwań, co wiążę się zanikającym zainteresowaniem klientów i znikaniem gry z listy bestselerów, gdzie była przez tydzień. Wątpliwe, aby gry osiągnęła zyski będąc 6 lat w produkcji.

A wpływ na to mają także opóźnienia, z których wydawca jest znany. Na szczęście Take-Two ma jeszcze Red Dead Redemption, które do dziś się nieźle sprzedaje i pomaga nadrobić straty wyrządzone przez Mafię II.

Mimo to, dla mnie to nieciekawa wiadomość. Oznacza ona, że najlepiej sprzedają się prawdziwe sandboxy typu RDR czy GTA, podczas gdy opakowana w takie pudełko gra stawiająca na fabułę już ma problemy. Szkoda, kiepski los tych, których bieganie po mieście w tę i wewtę bez celu nie bawi.

[źródło]

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (5)

  • Gregys Sierpień 31, 2010 o 15:06

    Mnie znudziło już demo...

  • Anon1m Sierpień 31, 2010 o 17:50

    Ja bym na początku rozróżnił dwie rzeczy: dzieło 2K Czech i polityka Take Two. Tak jak już pisałem na forum, Mafia II strasznie mi się podoba. Właśnie czegoś takiego oczekuję od sandboxa(pseudo). Misje się nie powtarzają, nie nudzą, nie są zbyt nużące i akcja szybko prze do przodu(a no, i fajne, klimatyczne cut-scenki rodem z gangsterskich filmów). 10/11 godzin porządnej zabawy, przy której nawet niektóre wybryki policji nie rażą. Dochodzimy do końca gry i bum, jakieś pseudo-zakończenie, nie ma end-game'u. Z jednej strony trochę(troszeńkę) rozumiem ten zabieg, bo po prostu oprócz jeżdżenia i zbierania bezsensownych znajdźek w postaci listów gończych(Playboye tylko w misjach można znaleźć). Z drugiej strony jednak miasto jest tak ładnie zrobione, że samo jeżdżenie i słuchanie muzyki jest przyjemne. Nie sądzę, żeby twórcy Mafii nie mieli pieniędzy i specjalnie podali nam evangelionopodobny koniec. Tutaj wchodzi rola Take-Two, czyli rozkaz o pocięciu gry i wydania części w DLC(czego tak bardzo się wszyscy obawiali). Stawiam na 99%, że takie DLC będzie(może będzie się nazywało End of Mafia II :D) i co więcej, dodaną zostane jakieś misje poboczne i jeżdżenie po mieście(swoją drogą jacyś moderzy dodali już opcję free-ride'u w wersji pecetowej). Podsumowując: 2K Czech +, Take-Two się przeliczyło -.

  • Verminaard Sierpień 31, 2010 o 17:56

    Hello,

    Khem, licha ta notka. Mafia 2 się zapewne nie sprzeda, bo jest średnia i tyle, a dopisywanie do tego ideologii sandboxowej niewiele zmienia.

    Najlepiej sprzedają się gry dobre, wsparte dobrym marketingiem. Na przykład Super Mario Galaxy, albo Starcraft 2.

    W Take 2 będą się cieszyli jak dzieci, jeśli ten zbuk zwróci koszty produkcji.

  • Jakub Tepper Sierpień 31, 2010 o 18:14

    Verminaard, no widzisz, taka jest Twoja opinia - że to gra średnia. Mi z kolei ta gra otwiera oczy na świat sandboxów i pokazuje, że zachodnie studio też potrafi zrobić dobrą przygodówkę (powiedzmy). Zakładając, że całość trzyma poziom dema o czym przekonam się wkrótce.
    Ale zważywszy jak bardzo niereprezentatywny mam gust - gra się właśnie nie sprzeda. Przykro mi, że lubię gry, które ogół uznaje za średnie/złe. Verminaard, jesteś ogółem. ;>

  • Verminaard Wrzesień 01, 2010 o 14:59

    Hello,

    Ależ skąd - to jest opinia metacritic, czyli jedyna w tej chwili, która może wskazać, jakie są szanse Mafii 2 na kasach. Bezpośrednie nawiązanie do twojej sugestii, że Mafia sie nie sprzedaje, bo klient za głupi.

    Czy Mafia jest dobra, czy słaba (w sensie artystycznym), to się dowiemy może za miesiąc, gdy ludzie ograją, a pył opadnie. Już teraz jednak wiadomo, że jest spora grupa ludzi, których ona rozczarowała - nie wiadomo jednak, czy są to fani, wychowani na jedynce, czy też nowy narybek, wychowany na GTA 4.

    Ale wracając do clue sprawy - porównanie RDR oraz GTA - dwóch franchises (nienawidzę spolszczeń typu franczyza, więc będę anglicyzował) wspartych na potężnych i pozytywnych mitach (amerykański sen i Wild West) z Mafią opartą na nieco wytartym i negatywnym micie włoskiej bandyterki (która na dodatek miała jedną tylko poprzedniczkę i tylko na PC) i wysnuwanie stąd wniosku o przewadze prawdziwych sandboxów jest słabe i to tego się czepiłem.

    Zresztą, moim zdaniem, Mafia 2 sprzedaje się bardzo dobrze, jak na grę poniżej 80% na metacritics i zawężone grono odbiorców. Podpięcie się pod mit "innego GTA" jednak pomogło.

    Druga lichotka to przewaga fabularna Mafii 2. Dobra fabuła jest zarówno w GTA, jak i w RDR - rzecz w tym, że obydwie gry nie przymuszają do grania tylko w nią - jest przecież cały świat do zwiedzenia i masa innych rzeczy do zrobienia. To są kompletnie inne gry.




Powrót do góry