Gatunek gier Diablopodobnych to zdecydowanie nie jest mój konik. Nie dość, że głównie ukazują się na PC, to taki Torchlight chociaż niby fajny, to jednak nie wciągnął mnie póki co na dłużej. Już wkrótce jednak jest spora szansa, że ten stan ulegnie zmianie. Supergiant Games, studio stworzone z byłych pracowników Electronic Arts LA tworzy bowiem Bastion – grę tak śliczną i pomysłową, że troszkę onieśmielony przyznaję się do zatkania mnie.
Pierwszy zwiastun widzicie wyżej i od razu w oczy dostajemy graficznego kopniaka. Ależ to przepięknie wygląda. Cała scena jest ręcznie rysowana i posiada w sobie nieco uroku gier od Vanillware (Muramasa, Odin Sphere itd.) zmieszanego z … Legend of Mana? Albo w sumie… Nie, jest chyba nawet od nich ładniejsza, tym bardziej w ostrym jak żyleta HD.
OK, ale oprawa to oczywiście jedno, ale co z tymi pomysłami? Po pierwsze, świat tworzący się na żywo przed nami wygląda fenomenalnie. Unosząca się w przestworzach lokacja (co jest wytłumaczone fabularnie, świat został zniszczony) z początku jest niewielka, aby razem z nami rozrastać się i dodawać kolejne elementy. Najciekawiej jednak prezentuje się kwestia narracji. Gdy nasz bohater prze przed siebie, jego poszczególne akcje są na bieżąco komentowane, bez odrywania nas od samej rozgrywki. Po raz pierwszy chyba udało się aż tak zjednoczyć aktywność gracza z opowiadaną historią. Przerwy już nie będą potrzebne, narrator będzie bez przerwy komentował nasze poczynania. Zależnie zresztą od tego czy je wykonamy, czy nie. Jeśli się na jakąś czynność nie zdecydujemy, to po prostu fragmentu historii nie usłyszymy. To dopiero skryptowana nieliniowość.
Rodzić się tutaj może problem ponownego wracania do tych samych lokacji i powtarzania się. Jednakże z tego, co widać na filmie prezentującym pierwsze kilka minut rozgrywki (do zobaczenia na dole tej strony), autorzy powinni sobie z tym dać radę. Ot, gdy raz już gdzieś wejdziemy i coś zdobędziemy, to ponowne zawitanie do wcześniej odwiedzonego miejsca nie odpali po prostu kwestii. Chociaż autorów Bastionu nie znam, to mocno w nich wierzę. Oraz w to, że gra ukaże się na konsolach. Zapowiedziana jest na cyfrową dystrybucję w 2011 roku, ale jeszcze bez określonej platformy. Podlinkowany wyżej filmik daje jednak wyraźne znaki, że sterowanie będzie dopasowane do pada. Jak PSN/XBLA dostaną ten tytuł, to będzie hit murowany. Rzekłem.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
UFC Undisputed 3 zaraz wyląduje, a z tej okazji… [galeria]
CD Projekt o grach używanych i plotkach dotyczących nowego Xboxa
Cannon Fodder wraca po 17 latach!
Cannon Fodder wraca po 17 latach!
Ridge Racer z darmowymi dodatkami na premierę PS Vita
@adek: Nie chcę na to czekać. Boję się, że jak teraz się podjaram, to wyjdzie z tego lipa i tylko będę zawied
Zabawa w zgadnij, skąd pochodzi ten obrazek
Zabawa w zgadnij, skąd pochodzi ten obrazek
KOMENTARZE (2)
Wygląda interesująco, jeśli wyjdzie na PSN to chętnie sprawdzę, szczególnie po dobrych doświadczeniach z DeathSpankiem (jakby nie patrzeć to mechanika podobna).
Niezłe, ale rewelacji nie widzę.