Wiecie jak to jest z tymi “wielkimi” markami w grach video – za każdym razem gdy przechodzą z rąk do rąk, zaczynają się rozmowy na temat tego jak bardzo się zmienią i jak bardzo na gorsze. W przypadku nowego DmC słychać wszechobecny lament wielce niezadowolonych fanów, inni przekreślili Halo z chwilą odejścia Bungie spod skrzydeł Microsoftu… Za to w przypadku Need for Speed: Hot Pursuit ludzie myślą, że wszystko będzie okej. Jak można nie wierzyć w wyścig od Criterion, prawda?
Po tym trailerze też wierzę. Wierze w to, że dostanę bardzo ładnie odnowionego Burnouta 3. EA stara się nam wmówić, że będzie inaczej, ale każda sekunda prezentacji tej gry wręcz śmierdzi Burnoutem.
Jeśli ktoś zechce przekonać się samemu co i jak, to 26 października dostanie demo.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Następna generacja? Dzięki, postoję
Następna generacja? Dzięki, postoję
Diabelski romans wisi w powietrzu – Dante nie będzie sam
Diabelski romans wisi w powietrzu – Dante nie będzie sam
Najgorętsza dzisiejsza plotka – Gran Turismo 6 już w produkcji!
@R4v: Live for Speed na studiach.
Aaa, no to nie dziwota że nie możesz się w GT doszukać tych elementów sym@adek: Nie wiem czy rzadkość, ale jak szukałem ostatnio to nie było więc teraz rzuciłem się jak kot na kubecze
KOMENTARZE (0)