Chociaż DJ Hero w recenzjach zebrał niezłe oceny i mi również się bardzo spodobał, to w oczach wielu nie był wielkim sukcesem. Ale czy na pewno? Tytuł ten ukazał się po wielkim boomie na Guitar Hero i trudno, aby od razu nawiązał walkę ze starszym bratem. Zatem jego wynik może nie był słaby, tylko po prostu dobry. Albo może nawet coś więcej? Dyrektor kreatywny Jamie Jackson z Freestyle Games ma coś do powiedzenia na ten temat.
Poszło ponad 1.6 miliona sztuk, idziemy do 2 milionów, co jest fajne. Jeśli ktokolwiek by mi powiedział, gdy zaczynałem pracę w tej branży, że będę pracował nad grą, która tak się sprzeda i będzie uważana za porażkę, to bym mu odpowiedział “czy cię pojebało?”. I wciąż chyba tak uważam.
Jamie nie przebiera w słowach i chyba ma rację. Przecież 2 miliony to świetny wynik, a żałować można jedynie kiepskiego wypromowania gry po jej premierze. Gdyby utrzymywano popularność za sprawą regularnego DLC, to byłoby z pewnością lepiej i inaczej spojrzelibyśmy na dzieło Freestyle. Ważne, że zauważyli też inne błędy w swojej strategii:
Moja osobista opinia jest taka, że było to zbyt drogie przy premierze i rozwiążemy to w tym roku – gra będzie tańsza.
OK, cena początkowa też niespecjalnie zachęcała, ale ja jednak trzymam się tego nieszczęsnego DLC. Dajcie mi wydać moje ciężko zarobione pieniądze w końcu.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Następna generacja? Dzięki, postoję
Następna generacja? Dzięki, postoję
Diabelski romans wisi w powietrzu – Dante nie będzie sam
Diabelski romans wisi w powietrzu – Dante nie będzie sam
Najgorętsza dzisiejsza plotka – Gran Turismo 6 już w produkcji!
@R4v: Live for Speed na studiach.
Aaa, no to nie dziwota że nie możesz się w GT doszukać tych elementów sym@adek: Nie wiem czy rzadkość, ale jak szukałem ostatnio to nie było więc teraz rzuciłem się jak kot na kubecze
KOMENTARZE (1)
właśnie, "ona".