Child of Eden, czyli “duchowy następca” REZa od Tetsuyi Mizuguchiego zdaje się być po prostu rzeczywistym następcą psychodelicznej jazdy z Dreamcasta. Dziennikarze mający okazję zagrać na Kinect’cie nie są zachwyceni, za to rozgrywka przy pomocy pada to po prostu zaznaczanie celów i odpalanie pocisków – czyli coś, co już znamy. I bardzo dobrze. Q Entertainment wciąż jednak grę tworzy i ma dla nas wszystkich misję – chce, byśmy wyręczyli ich grafików.
Poprzez oficjalną stronę gry możemy zgłosić się przesyłając jakieś zdjęcia, które posiadają “pozytywne wibracje”. Uśmiechnięta rodzina, piękny pejzaż, ciepłe makro fauny czy flory. Wszystko, co może wywołać w nas poczucie spokoju i radości. Taka będzie ostatnia plansza gry, a my możemy ją przyozdobić. Jest czas do 20 listopada, więc spokojnie każdy z nas zdąży kilka fotek machnąć.
Premiera Child of Eden na początku 2011 roku na PS3 i Xboxa 360.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Następna generacja? Dzięki, postoję
Następna generacja? Dzięki, postoję
Diabelski romans wisi w powietrzu – Dante nie będzie sam
Diabelski romans wisi w powietrzu – Dante nie będzie sam
Najgorętsza dzisiejsza plotka – Gran Turismo 6 już w produkcji!
@R4v: Live for Speed na studiach.
Aaa, no to nie dziwota że nie możesz się w GT doszukać tych elementów sym@adek: Nie wiem czy rzadkość, ale jak szukałem ostatnio to nie było więc teraz rzuciłem się jak kot na kubecze
KOMENTARZE (0)