Artykuły

Padre Księgralnia: Gears of War: Aspho Fields

Konsolowe Gears of War nie słynie z wielowątkowej fabuły. Złośliwi twierdzą, że przygody Marcusa Fenixa to tylko seria krwawych potyczek, spiętych namiastką narracji. Można się z tym nie zgodzić, ale trudno zaprzeczyć, że w Gears of War pierwsze skrzypce grają duże spluwy w jeszcze większych rękach żołnierzy oddziału Delta. Czy książka osadzona w tak oszczędnie kreowanym świecie ma szansę być interesująca?

Autor

Karen Traviss, Angielka, lat… więcej niż piętnaście, mniej niż sto (wszyscy wiemy, jak to jest z kobietami i wiekiem). Pani Traviss znana jest z trzech rzeczy: swojej służby w brytyjskiej Armii Terytorialnej, debiutanckiej powieści City of Pearl oraz książek z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Jako ex-żołnierz, autorka nie ukrywa sentymentu do militariów, ma charakterystyczne podejście do patriotyzmu i chwali wojskowy esprit de corps. Jej dorobek literacki nie jest imponujący, choć należy zaznaczyć, że Traviss dorobiła się wystarczająco dużej liczby fanów, by utrzymywać się wyłącznie z pisania. W ostatnich latach, autorce udało się podpisać kontrakty na tworzenie powieści osadzonych w światach Gears of War (wydano już trzy książki) oraz Halo (pierwsza powieść w drodze). Co ciekawe, twórczość Traviss na tyle spodobała się szefostwu Epic Games, by zlecić pisarce również prace nad fabułą konsolowego Gears of War 3.

Książka

Aspho Fields to pierwsza książka z uniwersum Gears of War. Powieść stanowi jednocześnie prequel i sequel pierwszej gry z serii. Część rozdziałów opisuje dzieciństwo i pierwsze misje wojskowe Dominica Santiago, jego starszego brata Carlosa oraz ich przyjaciela, Marcusa Fenixa. Reszta książki relacjonuje przebieg pewnej operacji, mającej miejsce bezpośrednio po detonacji bomby w ostatnim etapie Gears of War. Do galerii bohaterów dołączają tu m.in. Augustus “Cole Train” Cole, Damon Baird oraz nieznana wcześniej graczom Bernadette “Bernie / Boomer Lady” Mataki. Tym, co łączy obie historie jest Carlos Santiago i tajemnica jego udziału w bitwie o Aspho Point. Wyjaśnienie tej zagadki wieńczy powieść i spina dwa główne wątki w całość. W międzyczasie dowiadujemy się, jak zaczęła się przyjaźń Marcusa i braci Santiago, co można wydłubać z łańcuchowego bagnetu, czym Bernie Mataki ociepla buty i do kogo listy pisze Cole.

Werdykt

Istnieją dwa rodzaje książek na podstawie gier: te kierowane wyłącznie do fanów serii i te, które starają się zainteresować sobą szerszą grupę odbiorców. Aspho Fields to książka dla fanów. Karen Traviss stanowi przeciwieństwo Drew Karpyshyna, autora książek z cyklu Mass Effect. Karpyshyn wprowadza czytelnika w świat Efektu Masy, opisuje wygląd obcych ras, nowoczesnego sprzętu czy stacji kosmicznych. Traviss rzuca czytelnika na głęboką wodę, zakłada, że wiemy, jak wygląda Locust, co to jest Lancer i jaki akcent ma Tai Kaliso. Zaryzykuję stwierdzenie, że dla osób nie znających przynajmniej pierwszej części Gears of War, lektura książki mija się z celem. To nie tytuł dla nich.

Dla fanów oddziału Delta mam dużo lepsze wieści. Gears of War: Aspho Fields to wzorcowy przykład tego, jak powinno się pisać książki na podstawie gier. Literatura rozrywkowa dla graczy to bardzo charakterystyczny gatunek. Takie książki pisze się szybko, na zamówienie, w ramach wytycznych określanych przez ludzi, którzy zawodowo wciskają kolorowe guziczki. Karen Traviss udało się wycisnąć z tej formuły ostatnie soki. Autorka operuje lekkim piórem, sprawnie balansuje między scenami akcji a dialogami i nie stara się na siłę odtwarzać scen z konsolowego pierwowzoru. Aspho Fields przypomina pod tym względem The Fall of Reach Erica Nylunda, ale Traviss lepiej sobie radzi ze swoimi bohaterami. To, czego dowiadujemy się o Marcusie, Dominiku i innych postaciach sprawia, że chce się złapać za pada i jeszcze raz zaliczyć kampanie w obu częściach Gears of War. Szczególną uwagę zwraca “idealny gracz zespołowy” (oryg. ultimate team player) Augustus Cole i Bernie Mataki, wiekowa weteranka w typie “twardej baby”. Karen Traviss z podziwu godną swobodą rozwinęła postać czarnoskórego olbrzyma i wprowadziła stworzoną przez siebie Boomer Lady. Ich słowne (i nie tylko) utarczki z Damonem Bairdem są ozdobą opowiadanej historii.

Aspho Fields jest pełne emocjonujących potyczek, bywa zabawne i wzruszające. Nie brakuje tu interesujących informacji o świecie i postaciach z gry, a fabułą jest przedstawiona w sposób zachęcający do dalszej lektury. Nie bez znaczenia jest fakt, że Karen Traviss udało się uniknąć pułapek pisania książek na podstawie gier – zbyt sztywnego trzymania się kanonu, naśladowania konsolowej narracji, traktowania czytelnika jak gimnazjalisty. Dla fanów Gears of War, Aspho Fields to po prostu jazda obowiązkowa.

Metafora muzyczna

Aspho Fields jest jak udana płyta Motörhead. Może nie jest to sztuka w popularnym znaczeniu tego słowa, można nie gustować w tego typu dźwiękach, ale fani rocka będą zachwyceni. Trzeba tylko lubić Lemmy’ego i nie spodziewać się operetki.

Opinie z sieci

W serwisie Goodreads Aspho Fields zostało ocenione 161 razy, średnio na 3,97 (skala 5-gwiazdkowa). To mniej niż wspomniane wcześniej Fall of Reach (średnia 4,17) ale dużo więcej niż dowolne książki ze światów Mass Effect i Dragon Age (średnie w okolicach 3,5-3,8). Podobny entuzjazm wykazało 42 użytkowników Amazon.com, wystawiając książce średnią ocenę 4 gwiazdek (ponownie skala 5-gwiazdkowa). Recenzenci mniejszych serwisów nie są zgodni w kwestii oceny Aspho Fields – jedni piszą, że to świetne pulp science-fiction, inni narzekają, że powieść nie dorównuje klasykom gatunku. Wszyscy za to wspominają, że fani Marcusa Fenixa powinni rzucić na książkę okiem.

Gears of War: Aspho Fields
Autor:
Karen Traviss
Liczba stron:
355
Wydawca: Del Rey (2008)
ISBN-10:
0345499433
ISBN-13: 978-0345499431
Cena: 40,49 zł (empik.com)

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (0)




Powrót do góry