Najnowsza gra muzyczna od Sony Computer Entertainment, czyli SingStar Dance to taki troszkę dziwny twór, z jednej strony standardowe karaoke, które znamy i kochamy, a z drugiej coś znacznie większego. Próba wejścia na rynek gier tanecznych czy może przede wszystkim kontra Kinecta i bardzo dobrze zapowiadającego się Dance Central?
Zacznijmy od tego, że pisanie wspólnego tekstu dla tej produkcji, która tak naprawdę jest złożeniem dwóch różnych formuł – SingStara i Just Dance z Wii będzie z pewnością krzywdzące, dla którejś ze stron. Sami oceńcie dla której.
Co mi się podobało:
- „Girls Just Wanna Have Fun” – SingStar to przede wszystkim gra imprezowa i tutaj nic się nie zmieniło. Niezależnie czy będziemy tańczyć, śpiewać czy też próbować podwójnego uderzenia razem to najprzyjemniej będziemy się bawić mając kogoś obok. Im więcej tym lepiej.
- „Boombastic” – Tyle można powiedzieć o składance utworów (pełna lista tutaj), które może częściowo oklepane, może już były na niektórych SingStarach, ale większościowo są znane i bardzo lubiane. Dawno już nie miałem do czynienia z tak dobrą składanką piosenek na krążku z karaoke od Sony. Jest Lady Gaga, jest impreza!
- „I Like To Move It” – Same układy taneczne wypadają całkiem ciekawie I często są dość mocno powiązane z piosenką, pod którą zostały przygotowane. Czasem odwzorowanie jest wręcz jeden do jednego, ale zdarzało się, że tancerze puszczali też wodze fantazji.
- „Poker Face” – Najbardziej śmieszny moment SingStara to odtworzenie naszych poczynań po ukończonej piosence. Wierzcie mi, że to całe robione fotek i idiotycznych filmików jest modne nie bez powodu. Nic nie rozluźnia tak atmosfery, jak obejrzenie jak kretyńsko wyglądamy tańcząc. Będzie kupa śmiechu, gdy wpadną znajomi, a i jest możliwość wysłania materiału na swój profil w MySingstar Online.
- „I Know You Want Me” – Drobna rzecz, ale cieszy za każdym razem, gdy odpalamy SingStara. Chodzi oczywiście o przejrzystość interfejsu, spore możliwości dostosowania do własnych potrzeb, tworzenie list piosenek, a wszystko to w języku polskim. Łatwo, prosto, a wciąż przyjemnie, aż chce się grać.
Co mi się nie podobało:
- „It’s like that” – Do części tanecznej zabrakło wprowadzenia, tutoriala, czy też możliwości poćwiczenia danych fragmentów piosenki. Układy są w porządku, ale błędem jest to, że gra nie pokazuje nam jaki ruch będziemy musieli wykonać następnie, więc czeka nas sporo uczenia się na pamięć, a to nie sprawia frajdy.
- „I Will Survive” – Duży zarzut to poziomy trudności w części tanecznej. W zasadzie do czynienia mamy tylko z jednym poziomem, bo układy są zawsze takie same, a jedynie punkty naliczane są bardziej rygorystycznie. W trakcie śpiewania się to sprawdza jakoś, ale tańczenie to zupełnie inna kwestia, zdecydowanie fajniej byłoby przejść od prostych kroków do bardziej rozbudowanych ruchów.
- „Standing In The Way Of Control” – To nie jest gra taneczna w pełnym tego słowa rozumieniu. Spokojnie możemy oszukiwać machając jedynie kontrolerem PlayStation Move, a samo liczenie punktów często wydaje się dość enigmatyczne nie pokazując nam, co i gdzie robimy źle.
- „Hangin Tough” – Najgorsze w części tanecznej jest to, że praktycznie żadna piosenka w SingStore nie obsługuje na razie tego trybu, czyli jesteśmy zmuszeni do grania w te 30 utworów do upadłego albo do momentu, gdy Sony nie udostępni nam możliwości zakupu większych paczek tanecznych.
Podsumowanie: Myślę, że już plusy i minusy dają pełny obraz tego, co znajdziecie w Singstar: Dance. Jest to przede wszystkim świetne karaoke, które będzie bawić długo na Waszych imprezach, a niska cena powinna być odpowiednią zachętą dla wszystkich zainteresowanych. Pod tym kątem nowy SingStar pozytywnie zaskakuje – MC Hammer, Pussycat Dolls, Lady Gaga, Gossip. Spokojnie mogę go polecić.
Jeśli zaś chodzi o część taneczną to wypada to dość blado, jako prosty dodatek, który nie do końca został przemyślany. Nie wiemy jaki następny ruch mamy wykonać, nie mamy możliwości poćwiczenia danych fragmentów sekcji, a same układy zostają takie same niezależnie od poziomu trudności. Jeśli macie PlayStation Move to traktujcie to jako ciekawostkę wartą sprawdzenia, ale nie kupujcie tylko z tego powodu edycji Dance SingStara bo się zawiedziecie.
Jak grałem: Przetańczyłem i wyśpiewałem (niekoniecznie jednocześnie) praktycznie każdą piosenkę. Oczywiście przyjrzałem się zmianom (czytać: ich brakom) w trybach sieciowym i społecznościowym. No i z różnym skutkiem przekonałem się, że dwie osoby śpiewające i dwie tańczące to za dużo, jak na normalne mieszkanie. Grę do recenzji udostępnił nam polski wydawca, firma Sony Computer Entertainment Polska.
PS Taka ciekawostka – każdy nagłówek dla plusów i minusów w tym tekście to tytuł piosenki, które znajdziecie na płycie. Myślę, że dość dobrze oddają o co chodzi i przy okazji są niezłą zagadką czy kojarzycie większość z nich.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Następna generacja? Dzięki, postoję
@skylight: Ostatnio mam wrażenie, że niezwykle trudno nam, graczom dogodzić. Wszystko na nie.
Nie znasz się!Następna generacja? Dzięki, postoję
Zajrzyj do bazy XCOM i poznaj datę premiery [to WY chcieliście tej gry!]
Chcesz zobaczyć nową konsolę? Będzie na to kilka sposobów [E3]
@adek: Nie wiem czy rzadkość, ale jak szukałem ostatnio to nie było więc teraz rzuciłem się jak kot na kubecze
KOMENTARZE (0)