100 jenów to obecnie około 3 i pół złotego. Przeciętnie tyle kosztuje jedna gra w japońskim salonie gier. 100 Yen: The Japanese Arcade Experience to z kolei tytuł filmu tworzonego przez Brada Crawforda opisujący zjawisko salonów w KKW.
Zwiastun pokazuje, że poza ujęciami z samych miejscówek znajdą się też miejsca na wywiady zarówno z twórcami gier, profesjonalnymi graczami jak i znanymi dziennikarzami. Brad spędził jak na razie miesiąc w Japonii kręcąc swój materiał, ale to na razie zbyt mało. Przez IndieGoGo zbiera pieniądze, aby dokończyć swoje dzieło. Już co prawda osiągnął zamierzone 9000$, a nawet je przekroczył, ale środków na produkcję filmu nigdy za mało. Przy okazji, jeśli przelejecie odpowiednio dużą kwotę, to zapewnicie sobie na przykład DVD z filmem oraz inne gadżety. A aby znaleźć się w napisach końcowych wystarczy zaledwie równowartość 15 złotych.
Popieram temat w 100%, fascynujące zjawisko. Jest na świecie bardzo niewiele miejsc o których mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że je kocham. Japońskie salony na Akihabarze z pewnością do tej grupy należą.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Następna generacja? Dzięki, postoję
@skylight: Ostatnio mam wrażenie, że niezwykle trudno nam, graczom dogodzić. Wszystko na nie.
Nie znasz się!Następna generacja? Dzięki, postoję
Zajrzyj do bazy XCOM i poznaj datę premiery [to WY chcieliście tej gry!]
Chcesz zobaczyć nową konsolę? Będzie na to kilka sposobów [E3]
@adek: Nie wiem czy rzadkość, ale jak szukałem ostatnio to nie było więc teraz rzuciłem się jak kot na kubecze
KOMENTARZE (0)