Newsy

Jakub Tepper Inafune: Grom koniecznie potrzebny jest kontroler

Keiji Inafune to już w Capcomie historia, ale ten znany twórca oczywiście nie rzuca gier. Jego nowe studio będzie się prawdopodobnie nazywało Comcept i chociaż nie zapowiedzieli żadnych gier, to Inafkingowi zdarza się być zapraszanym tu i ówdzie na prelekcje.

Na spotkaniu zorganizowanym przez 4gamer wypowiedział się na temat grania w 3 wymiarach oraz przy pomocy nowych kontrolerów (czy też takowych braku) – Move’a i Kinecta.

Nie jest prawdą, że do nowych rzeczy potrzebne są nowe urządzenia. Tak samo, jak z samochodami, której posiadały kierownicę od momentu ich wynalezienia do teraz, kontrolery do gier przechodziły drobne zmiany, ale są czymś absolutnie koniecznym.

Inafune przyznaje, że wcale do 3D nie są niezbędne nowe urządzenia służące sterowaniu. Uznaje, że zarówno Move jak i Kinect to produkty ciekawe, ale jednocześnie podkreśla, iż nie muszą się one dobrze łączyć z trójwymiarowym graniem.

Ważny jest jeszcze jeden aspekt:

Trzymając kontroler mamy świadomość grania i pewne poczucie bezpieczeństwa. Na przykład, grając w straszną grę taką jak Resident Evil, mając w ręce pada czujemy bezpieczeństwo, że “to nie jest rzeczywistość”, “ja nie umrę”.

Czyli Inafking sugeruje, że grając w horror na Kinekcie możemy popaść w tak głębokie stany lękowe aż zaczniemy się bać własnej śmierci? Nie no, tak sugestywnie raczej nie będzie. Ale zgadzam się w pełni co do kontrolerów – bez nich ani rusz. Proszę, nazwijcie mnie konserwatywnym betonem.

[źródło]

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (0)




Powrót do góry