
Sporo negatywnego szumu wywołała informacja, że Dead Space 2 obejdzie się bez naszego rodzimego języka. Komentarz ze strony wydawcy – decyzja biznesowa. Co to oznacza, ano tyle, że pierwsza część nie sprzedała się wystarczająco dobrze i pieniądze na lokalizacje lepiej włożyć w coś innego. Co na przykład?
Nie ma tu specjalnego szoku, choć chciałoby się, żeby dobra praca wykonana przy dubbingu Dragon Age: Origins nie poszła na marne. Niestety ciąg dalszy historii Fereldenu już tylko przeczytamy po polsku, zresztą podobnie jak nowego NFSa, wiecie tego co się nie nazywa Need for Speed.
Ostatnie słowa wyjaśnienia należą się zapewne Crysisowi 2 i Bulletstormowi. Ten drugi z tego, co mówią nasze tajne źródła zapowiada się znakomicie, jeśli chodzi o polską wersję językową. Oczywiście nie możemy niestety zdradzić kto nad nim pracuje, ale dobrze zorientowani powinni wiedzieć. Jeśli zaś chodzi o Crysis 2, to wydaje mi się, że dubbing jest tutaj również decyzją biznesową. Nasz rynek wciąż jest bardzo silnie nastawiony na PC i to tam sprzedaje się najwięcej gier, a jak wiemy seria Cryteka jakoś dziwnie oddziałuje na umysły graczy pecetowych, zaczynają nawijać o kartach graficznych, benchmarkach i 120 klatkach na sekundę.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
6 wniosków po polskiej premierze Diablo 3 [o Polakach, CDPie i branży...] [mały update]
@michaelius: Akurat achievmenty to pecetowcy zazwyczaj maja gleboko w 4 literach Watpie tez by auction house byl mag
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
Darmowa strzelanina od Sony? Już się robi!
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
KOMENTARZE (1)
Przecież lokalizacja DA2 była świetna jak na tak rozległą grę. To był jeden z powodów, który trzymał mnie przy graniu. Niemiłe zaskoczenie :/