Ninja Theory to taki trochę pechowy deweloper. Łapią się nowych marek, próbując nadać im jakiś charakter i duszę, ale ostatecznie odrobinkę zawodzą w kwestii rozgrywki i nie sprzedają się tak dobrze jakby mogły. Tak było z Heavenly Sword, którego Sony nie kontynuowało i tak miało być z Enslaved: Odyssey to the West. Ku radości Kennera (jego pozytywna recenzja) jest spora nadzieja, że Namco Bandai postawi na dalszy ciąg przygód Trip i Monkeya.
Lee Kirton, czyli dyrektor marketingu w Namco Bandai przyznaje, że gra nie sprzedała się najlepiej, ale:
“(…) jesteśmy dumny z tego jak została odebrana przez media i graczy, którzy jej doświadczyli.”
“Nie mogę powiedzieć jak wygląda sytuacja z kontynuacją, ale patrzymy na recenzje i odpowiedź z prasy, przez rozgrywkę i jakość jaką Enslaved dostarczyło, widzimy, że jest to doskonały tytuł do uzupełnienia naszego katalogu w przyszłości.”
Zatem nie wszystko stracone. Mi osobiście, aż tak bardzo do gustu Enslaved nie przypadł, ale doceniłem produkcję Ninja Theory za próbę pokazania czegoś więcej niż tylko siekania wrogów. Więź bohaterów i jakieś tam dodatkowe przesłanie to największe atuty tej produkcji, a rozgrywkę i pracę kamery na pewno można dopracować w kontynuacji. Czekamy zatem na dalszy ciąg, a ja po cichu modlę się, żeby deweloper w końcu dał radę zrobić porządny system walki.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
6 wniosków po polskiej premierze Diablo 3 [o Polakach, CDPie i branży...] [mały update]
@michaelius: Akurat achievmenty to pecetowcy zazwyczaj maja gleboko w 4 literach Watpie tez by auction house byl mag
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
KOMENTARZE (0)