
Są takie rzeczy na tym świecie, które potrafią mnie zaskoczyć mocniej niż kolejna wypowiedź Dody. Pewnego dnia, do domu pewnej pani, wpadł jej dziki kejter (czyt. Pies) potrącając Xboxa 360, w którym kręciła się świeżutka kopia Dead Space 2. Niestety płyta nie przeżyła tego zdarzenia, zmieniając się w niewielkie frisbee za 200 złotych.
Rezolutny czworonóg zapewne nie dostał obiadu, podczas gdy jego właścicielka dostała szału. Emocje te przelane zostały na twittera, którego zauważyli panowie z Visceral Games i… Postanowili odkupić swojej fance zniszczoną grę!
Ian Milham (art director studia Visceral) znalazł w sieci dokładnie tą wypowiedź. Poprosił Ashley o dane kontaktowe i wysłał jej to co możecie zobaczyć u góry wpisu – czyli specjalny rysunek karcący psa i nową kopię DS2 podpisaną przez członków teamu.
Jeżeli nie jest to część kampanii reklamowej, to naprawdę – szacun, strasznie miły gest.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Darmowa strzelanina od Sony? Już się robi!
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
Co króluje w sieciowym sklepie Sony w 2012 roku?
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
“Fanatyk gry Diablo III chciał zabijać ludzi ” – W POZNANIU! [zaczyna się!]
KOMENTARZE (4)
Moja Fifa 08 prawie tak samo skończyła.Napisałem na twitterze , ciekawe kiedy EA przeczyta :D
mało prawdopodobne żeby właścicielka dostała za darmo nowiutką gre, chyba że jest pracownikiem Visceral
Dali by ludzia mozliwosc zgrywania gier na dyski (niech i tam wtedy bedzie jakis DRM) to by takich akcji nie bylo.
Proste rozwiązanie - Xbox 360 nigdy nie powinien być używany w pozycji stojącej, była o tym mowa od dawna.