Pewność siebie to podstawa. Korporacje muszą czasem załomotać pięściami w swój goryli tors. Tak też robi Electronic Arts przy okazji promocji Battlefield 3.
EA wzięło na celownik nie byle co, bo serię Call of Duty. Jak rzekł sam szef Elektroników, John Riccitiello:
Wiemy, że mamy mocnego rywala. Ale w porównaniu z Call of Duty, z którym zmierzymy się w trzecim kwartale roku, mamy lepszy silnik, lepsze studio deweloperskie i lepszą grę. Chcemy opanować jak największą część rynku gier FPS i zepchnąć rywali do obrony.
Odważne? Być może. To jednak nie pierwszy raz, kiedy ktoś porywa się na najpopularniejszą strzelaninę obecnej generacji. Samo EA przegrało przecież poprzednie starcie, kiedy ich Medal of Honor nie zdołał odciągnąć ludzi od Black Ops. Z drugiej strony seria Call of Duty od kilku iteracji zjada własny ogon i teraz jest najlepszy moment na mały przewrót na szczycie. Za rok-dwa zacznie się nowa generacja konsol i wrócimy do punktu wyjścia. Teraz, albo nigdy, EA.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Znamy cały soundtrack z nowego Tony’ego Hawka – przesłuchaj go tutaj! [są powroty!]
Znamy cały soundtrack z nowego Tony’ego Hawka – przesłuchaj go tutaj! [są powroty!]
Znamy cały soundtrack z nowego Tony’ego Hawka – przesłuchaj go tutaj! [są powroty!]
Znamy cały soundtrack z nowego Tony’ego Hawka – przesłuchaj go tutaj! [są powroty!]
Miliony kupiły Diablo III [najszybciej sprzedająca się gra na PC w historii]
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (3)
Battlefield zjada na śniadanie Call of Duty, więc nie ma w tym żadnego fałszu czy pompowania balona.
Wojenne FPSy skończyły się na MoH:AA.
@michaelius: W którym aspekcie Battlefield zjada Call Of Duty na śniadanie? Przecież nie widzieliśmy jeszcze nowej gry Activision, a patrząc na poprzednie części było dokładnie odwrotnie.