Newsy

8bitspell Tani efekt 3D

Tak, do tej pory dla mnie również taniość trzech wymiarów polegała na samym fakcie ich istnienia, bo w większości przypadków efektowność tego przedsięwzięcia miała na celu zamaskowanie słabej jakości produkcji, ale jak się okazuje, jest jeszcze jej drugie oblicze.

Jeden z pracowników Sony Computer Entertainment Europe powiedział w udzielonym niedawno wywiadzie:

Zdarzały się tytuły, gdzie koszty 3D wynosiły około pół procenta całej wartości projektu.

dodając:

To może być dosłownie jeden z programistów, który spędzi kilka tygodni nad manipulacją. Szczególnie jeśli gra już posiada zaimplementowany dzielony ekran, wystarczy wówczas tylko przetworzyć go, aby obsługiwał 3D wysokiej jakości. Często zatem nawet nie ma dyskusji o tym, czy je robimy czy nie.

Jak dla mnie takowe bajery nie muszą być w ogóle dodawane, ani w kinie, ani w konsolach, ani w samych grach. A was cieszy tani efekt 3D? Jeśli tak, to którą definicję jego taniości przyjmujecie?

[źródło]

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (0)




Powrót do góry