Tak, do tej pory dla mnie również taniość trzech wymiarów polegała na samym fakcie ich istnienia, bo w większości przypadków efektowność tego przedsięwzięcia miała na celu zamaskowanie słabej jakości produkcji, ale jak się okazuje, jest jeszcze jej drugie oblicze.
Jeden z pracowników Sony Computer Entertainment Europe powiedział w udzielonym niedawno wywiadzie:
Zdarzały się tytuły, gdzie koszty 3D wynosiły około pół procenta całej wartości projektu.
dodając:
To może być dosłownie jeden z programistów, który spędzi kilka tygodni nad manipulacją. Szczególnie jeśli gra już posiada zaimplementowany dzielony ekran, wystarczy wówczas tylko przetworzyć go, aby obsługiwał 3D wysokiej jakości. Często zatem nawet nie ma dyskusji o tym, czy je robimy czy nie.
Jak dla mnie takowe bajery nie muszą być w ogóle dodawane, ani w kinie, ani w konsolach, ani w samych grach. A was cieszy tani efekt 3D? Jeśli tak, to którą definicję jego taniości przyjmujecie?
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Naszą branżą rządzą chore prawa [kasa za recenzje]
Wiemy już w jaki sposób hakowane są konta w Diablo 3 [fotka Jolie gratis]
@klausa: No ale bez jaj, Bashiok napisał ten post tego samego dnia co ty swoją pierwszą notkę (zgadywałbym
Zobacz to czego inni nie mogą – Sniper: Ghost Warrior 2 pozdrawia z Bośni
Wiemy już w jaki sposób hakowane są konta w Diablo 3 [fotka Jolie gratis]
Wiemy już w jaki sposób hakowane są konta w Diablo 3 [fotka Jolie gratis]
@klausa: >wiemy już >już >posted 2 days ago aha ok już pominę fakt, że nie, nie wiemy w jaki
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (0)