Newsy

8bitspell Pierwsze wrażenia z Disney Universe [CDP]

Awatary ubrane na podobiznę disneyowskich postaci, światy znane filmów — zarówno animowanych jak i fabularnych, a wszystko to w platformówce nastawionej na tryb kooperacyjny. To właśnie Disney Universe, nowa gra od Eurocom która już 27 października będzie dostępna na PS3, Xboxa 360, PC i Wii. Zagrałem i… chcę! Ale jeszcze nie teraz.

Mimo że tytuł ten bliźniaczo do złudzenia przypomina inne gry tj. Little Big Planet czy serię Lego, ma nad nimi ogromną przewagę — oficjalne wsparcie Disneya. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie to wieeeele zmienia. Cieszę się, że ostatnio powoli możemy odejść od opinii, że wszystko co jest w tej branży robione na licencji musi być złe.

6, 64: sześć światów (m.in. Król Lew i Piraci z Karaibów) i sześćdziesiąt cztery stroje — to na początek. Po drodze łamigówki, zmaganie się ze złośliwymi potworkami które czyhają na nasze życie i kolekcjonowanie monet. Nie zabrakło też dodatkowych mocy — zarówno klasycznie rozumianych usprawnień czyniących nas po prostu silniejszymi, jak i tych, po których możemy okazać się bardzo złośliwymi kolegami, gdyż po zażyciu tychże dopalaczach mamy możliwość atakowania innych graczy. Na końcu każdej planszy czeka nas punktowe podsumowanie, które zależy od kilku czynników: ilości zebranych przez nas dóbr, śmierci które zaliczyliśmy po drodze oraz pomocy, jakiej udzieliliśmy naszym przyjaciołom.

Osobno, a jednak razem: gra, jak już wspominałem, zaprojektowana jest głównie z myślą o kooperacji. Dzięki współpracy uda nam się pokonać każdą przeszkodę. Twórcy zapewniają, że pracując nad nią myśleli głównie o świetnej zabawie z przyjaciółmi, dlatego też pozbawiona będzie sieciowego trybu multiplayer. Jeżeli zaś zechcecie w nią zagrać samemu to nie macie się czym martwić — wszystkie zagadki dostosują się do waszych potrzeb, dacie radę rozwiązać je w pojedynkę.

Dla każdego: bardzo intuicyjne sterowanie, śliczna grafika i magia Disneya tworzą świetną całość. Myślę, że przy Disney Universe świetnie bawić się będą zarówno dzieci, rodzice jak i dziadkowie. Fantastycznie zaprojektowany tryb kooperacyjny sprawia, że każdemu, niezależnie od wieku, tytuł powinien przypaść do gustu. Mam wrażenie, że era gier muzycznych i Tekkena na posiadówach z przyjaciółmi może dobiegać końca.

— Znów to samo: największy zawód o jakim usłyszałem na dzisiejszej konferencji związany z tytułem? DLC, które, uwaga, już się robią. Póki co twórcy nie mogli zdradzić szczegółów, ale wkrótce będzie można dokupić kolejne światy, pewnie nie zabraknie też kolejnych bohaterów. Zatem mimo mych wszystkich powyższych zachwytów, z zakupem wstrzymam się do edycji Game of the Year, która, mam nadzieję szybko nadejdzie. Aha, dodam jeszcze, że gra doczeka się lokalizacji na wszystkie wymienione wyżej platformy oprócz, oczywiście, Wii.

Podsumowując: na pierwszy rzut oka Disney Universe wygląda jak gra dla dzieci — i akurat w tym wypadku nie jest ono mylne. Niemniej ślicznie zaprojektowane poziomy, humor, mnogość kolorów i znanych wszystkim światów czyni ją przystępną i interesującą zarówno dla starszych, jak i młodszych graczy. Ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich tych, którym zdarza się praktykować spędzanie czasu przed konsolą w większym gronie.

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (4)

  • bone Wrzesień 23, 2011 o 06:44

    wyglada jak LBP

  • webi Wrzesień 23, 2011 o 10:01

    Brak multi w sieci to duzy minus, nie zawsze zbierzesz ekipę do takiej gry... Pewnie mieli problemy z kodem sieciowym i odpuscili hehe

  • 8bitspell Wrzesień 23, 2011 o 11:37

    @Ethnoe: nie ma. Nie sadze, zeby nawet w DLC był :(

  • Kazz Wrzesień 23, 2011 o 11:58

    Z tym trybem sieciowym to porażka. Nie będę miał z kim w nią zagrać, a sama gra będzie chyba warta zakupu - z Deuszem graliśmy w to na Gamescom i nam się spodobało.




Powrót do góry