Newsy

8bitspell Kilka słów o arenie i mrocznym trybie [Wiedźmin 2.0]

Już Jakub w swojej relacji z jesiennej konferencji CD Projektu wspominał co nieco o Wiedźminie 2.0 oraz wersji gry na Xboxa 360, której premiera została zaplanowana na pierwszy kwartał przyszłego roku. Ja miałem też okazję  pokonać kilka hord przeciwników w najnowszym trybie Arena.

Jeżeli ktoś  jeszcze nie czytał relacji z imprezy to przypomnę o nowościach w ulepszonej wersji Wiedźmina:

  • dodany zostanie nowy poziom trudności — Dark (pl. Mroczny)
  • w grze zastaniemy ulepszony tutorial
  • walczyć będziemy mogli w nowym trybie — Arena
  • Wiedźmin 2.0 zarówno na Xboxa 360 jak i PC poprzedzony zostanie animowanym intrem, którego autorem jest Tomasz Bagiński

Kuba już coś wspomniał o nowej broni, która związana jest ze świeżo dodanym poziomem trudności. Pozwolę sobie doprecyzować — za każdym kiedy ją wyjmujecie, dookoła Geralta pojawiają się czarne obłoki, a sam miecz, niczym wampir, powoli wysysa z niego energię. Ale żeby nie było tylko dramatycznie, z każdym uderzeniem we wroga, przybywa nam nieco życia. Choć i tak nie wydaje się to najkorzystniejszym rozwiązaniem dla zwykłych zjadaczy chleba. Mroczny jest na tyle upierdliwy, że najlepsi, pracujący nad tworzeniem gry, testerzy, nie zawsze są w stanie złoić tyłki przeciwnikom.

Dla ulepszonego samouczka specjalnie została zaprojektowana  lokacja, w której każdy świeżo upieczony gracz pozna tajniki walki i medytacji. Mała rzecz, a z pewnością ucieszy niejednego nowego nabywce Wiedźmina.

A co do trybu Arena który miałem przyjemność dziś testować — myślę, że będą nim zachwyceni wszyscy, którzy lubią system walki z, jak szczycono się na konferencji, najbardziej rozbudowanej fabularnie gry konsolowej. Jest to  miejsce, do którego możemy przenieść się w dowolnym momencie historii. Tam czeka na nas nieskończenie wiele fal najróżniejszych wrogów, których przyjdzie nam pokonywać w niezliczenie wielu rundach. Między kolejnymi starciami mamy możliwość zrobienia zakupów, zażycia wszystkich przydatnych do przeżycia mikstur, uzupełnienia zapasu leków czy wynajęcia bohaterów, którzy będą walczyć z nami w ramię w ramię. Kiedy nadejdzie czas na porażki możemy dalej miażdżyć wszystkie wrogo nastawione do nas kreatury, jednak punkty nie będą już naliczane.

Poza tym doszedł też jeden wrogi  gatunek — wilkołak. Nie widzieliśmy go w akcji, ale na konferencji zapewniono nas, że nie możemy liczyć, że spotkanie z nim będzie należało do miłych.

Kontrolowanie postaci na klawiaturze i myszce dla konsolwców, którzy w ogóle nie grają na PC, jest prawdziwą udręką. Dlatego jestem coraz ciekawszy xboxowej wersji, która prezentuje się wyjątkowo ładnie. Widać że CD Projekt RED wyciskają z maszynki Microsoftu siódme poty i sami nie określają jej nawet mianem portu, tylko adaptacji. Szkoda, że Geralt spóźnił się na ucztę konsolową w tegorocznych plebiscytach, za rok jego blask może przyćmić znakomicie zapowiadające się Dark Souls. Mówi się trudno, w ramach pokuty za grzechy czekają na niego niezliczone zastępy wrogów na arenie…

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (0)




Powrót do góry