Na niezgranych mogliście już wczoraj przeczytać wywiad z Adamem Badowskim, ale to nie jest jedyna osoba której udało mi się zadać kilka pytań. Kolejną jest Guillaume Rambourg, człowiek odpowiedzialny za serwis GOG.com w którym w przystępnych cenach znajdziecie wiele starych gier przystosowanych do bezproblemowego działania nawet na najnowszych systemach operacyjnych. Ale coś wkrótce się zmieni, chcecie wiedzieć co? Albo jakie, i dlaczego, gry Guillame ceni najbardziej?
Chciałbym zapytać o kierunek rozwoju GOG. Czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości?
Przede wszystkim wkrótce w serwisie pojawi się więcej nowych gier, które będą również droższe. Takich pozycji w przyszłym roku chcemy wydać co najmniej 20. Jeden z nich będzie produktem, przynajmniej na jakiś czas, na wyłączność. zdradzę tylko że będzie to gra z serii już znanej i powszechnie lubianej.
Ale takie praktyki kłócą się przecież z nazwą serwisu — Good Old Games. Co w nim zostanie z tytułowych Dobrych Starych Gier?
Najważniejsze jest dla nas zachowanie pewnych wartości, które cechują GOG. Mimo wszystko jesteśmy projektem jakich na rynku już nie znajdziecie, bo taką drogę wybraliśmy. Przy tym wszystkim jesteśmy fair w stosunku do graczy, to nasza obsesja. Jeżeli coś pójdzie nie tak — informujemy o tym użytkowników, jeżeli lepiej niż się spodziewaliśmy — również. Na zawsze też pozostaniemy wolni od blokad DRM, będziemy, jak obecnie, rozdawać darmowe dodatki do zakupionych produktów no i będziemy mieli przystępne ceny.
GOG istnieje od 2008 roku, można zdradzić nieco statystyk związanych z rozwojem portalu? Wszystko idzie w lepszym kierunku?
Tak, oficjalny start serwisu to październik 2008 roku. Wówczas w naszej ofercie były jedynie gry Interplay. Powoli przekonaliśmy rynek, że to może się udać. Budowaliśmy naszą reputację i wiarygodność. Później stopniowo do katalogu dodawaliśmy hity od Codemasters, Ubisoftu, Atari, Activision czy Electronic Arts. W minionym wrześniu, kiedy strona miała blisko 3 lata, zanotowaliśmy magiczną liczbę sześciu milionów ściągnięć. Każdego miesiąca możemy poszczycić się ponad milionem unikalnych klientów. Na chwilę obecną w naszym katalogu znajduje się 342 produktów, z czego niektóre z nich to boundle, co daje nam 370 gier. Do tego współpracujemy z ponad 40 wydawcami i producentami gier.
OK, to teraz nieco z innej beczki — lubisz grać w stare gry, czy są one jedynie Twoją pracą? Jeśli tak, to który tytuł jest Twoim ulubionym?
Od ironio od kiedy pracuję w branży gier, nie mam na nie czasu. W wolnej chwili zdarza mi się włączyć coś kultowego, w końcu mam stały dostęp do blisko 400 kultowych starych gier. Moją ulubioną grą jest Little Big Adventure (1994, Adeline Software International) — wcale nie dlatego, że wyszło spod rąk francuskiego studia [śmiech].
A jeśli miałbyś wybierać, nie tylko z uwagi na charakter swojej pracy, które są lepsze — stare czy nowe, co byś wybrał? To samo pytanie tyczy się również sprzętów na które wydawane są gry.
Zdecydowanie stare! Mimo że w nowych produkcjach wszystko realizowane jest z ogromnym rozmachem, ambitnie i doskonale, to już nie jest to samo co kiedyś. Jeszcze 20 lat temu robiło się gry z pasją, były to produkcje od graczy dla graczy. Były proste, ale przy tym również bardzo wciągające. Przykładem mogą być amigowe tytuły, które mimo swej pozornej prostoty pozwalały zanurzyć się w przedstawiony przez twórców świat. Wystarczył joystick z jednym przyciskiem aby zanurzyć się w tych niesamowitych miejscach na długie godziny. Tym samym odpowiedziałem już chyba na drugą część pytania, prawda? Amiga to jedna z najlepszych maszyn jakie kiedykolwiek widziałem!
Cóż, pozostaje mi tylko życzyć serwisowi powodzenia i dalszego rozwoju w takim tempie jak dotychczas!
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
@Gunpei: Będzie beka z fanboi Sony jak PS4 okaże się słabsze od MS i... Nintendo
co jak co ale z N to przeRóżne śmiesznostki znalezione w necie :)
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (0)