Wpis ten powstał w odpowiedzi na tekst Marcina Kosmana z GameZilli, w którym stawia dość odważną tezę, że PS Vita wcale nie zamierza konkurować ze smartfonami. I że jedno wcale nie przeszkadza drugiemu w zdrowym istnieniu na rynku, tym samym przecząc w zasadzie wszystkim obecnie uznawanym za obowiązujące trendom.
Bardzo lubimy mieć na Niezgranych odmienne zdanie, ale tutaj chciałbym przychylić się do zdania większości. PS Vita może zostać pożarta przez smartfony.
Najpierw polecam jednak przeczytanie tekstu Marcina w całości, łatwiej będzie uchwycić kontekst polemiki.
Marcin pisze:
Poszukajmy wspólnie punktów wspólnych handheldów i smartfonów. O, mam jeden. Sprzęty działają bez podłączenia do prądu. W sensie są przenośne. I to w sumie tyle. Proszę się nie wychylać z ekranem dotykowym (mikrofalówki też mają), grami (w pisuarach już są) czy dostępem do internetu (jest w telewizorach). No, chyba że są już jakieś wiarygodne informacje o tym, że sprzedaż telefonów z Androidem spada, bo mikrofalówkom przybywa.
Kosman ironizuje. W porządku, ale zauważam jeden podstawowy błąd w tym rozumowaniu. Póki co jeszcze, na mikrofalówkach nie gramy. Mikrofalówki nie mają swojego App Store/PSNu, służą bardzo konkretnej czynności. W przypadku handheldów i smartfonów zaś, najważniejszą/jedną z ważniejszych czynności jest granie. Nie zdecydowałem się na iPhone’a tylko po to, by z niego dzwonić. To byłby wyrzucony pieniądz. Wiadomo, że chcę od niego czegoś więcej – w tym dostępu do App Store. Podobnie zresztą wygląda to w przypadku iPada. Zdarza mi się wieczorem ZAMIAST konsoli przenośnej czy nawet stacjonarnej, odpalić smartfona/tablet i popukać w jakieś mikre i głupie gierki. Albo całkiem duże, ale o tym później.
I nie, nie zdarza mi się wieczorem zabawa zegarkiem w mikrofalówce.
Dalej Marcin pisze o “oczywistych” różnicach pomiędzy handheldami (PS Vita), a smartfonami:
Czy na pewno? A czy ktoś mówi, że inny jest sposób dystrybucji pralek od wież hi-fi? Wszystko sprzedaje się w sklepach stacjonarnych. Dystrybucja jest ta sama i tylko czasami trzeba wybrać się do różnych sklepów. Należy jednak pamiętać, że np. w Play można wraz z abonamentem wziąć PSP za złotówkę, a PS Vita dodatkowo jeszcze korzystać będzie z 3G – czy zatem nie będzie dostępna u operatorów komórkowych? U jakiegoś z pewnością tak. Zatem na tej bezpośredniej stopie nawet – życzy pan sobie do kontraktu smartfona z funkcją dzwonienia, czy konsolę do gier? – oba sprzęty konkurują i będą konkurować.
Nawet Marcin zauważa, że oba typy sprzętów obsługują cyfrową dystrybucję. OK, podobno moc handheldów tkwi w pozycjach pudełkowych. Ale przecież już od pewnego czasu na PSNie można kupować największe hity na PSP, a przy Vicie ten trend się z pewnością wzmocni. I na co wskazują doniesienia z Japonii, gry cyfrowe będą tańsze niż te w sklepach. Czy zatem większość wybierze droższe pudełka? Może z początku tak, ale układ sił będzie się zmieniać, to nieuniknione. Smartfony mają sklep online, handheldy online + pudełka. Ale ta różnica będzie się zacierać. Kolejny, moim zdaniem, chybiony argument.
Tak, tutaj dużo lepiej wypadają jednak smartfony. Choć Marcin sądzi inaczej. Podaje przykład Tomb Raidera z n-Gage, dość tendencyjnie wybierając sprzęt, który oferował dosłownie KILKA gier, kompletnie się nie przyjął i obecność lub brak gier nie były tutaj czynnikiem kluczowym. Wiecie z kolei dlaczego DS był takim wielkim hitem? Ponieważ miał MASĘ gier, nie tylko najlepszych, ale i dobrych, średnich i kiepskich. Każdy był w stanie wybrać coś dla siebie. To zupełnie jak na smartfonach, tylko tam skala jest jeszcze większa. Na szczęście jest choćby App Store, który ułatwia odsianie ziarna od plew i wybranie w miarę pewnych i dobrych gier. O ironio, na smartfonach można znaleźć wcale niemało konwersji gier z konsol przenośnych i stacjonarnych (cała masa japońskich erpegów, przygodówki, GTA…). I nie sprzedają się tak fatalnie jak gry na n-Gage, którego nikt nie miał. PS Vita na japońskim starcie dostanie 24 tytuły. To dużo i podobno w kolejnych miesiącach ma być ich jeszcze więcej. Ale wciąż brzmi śmiesznie w porównaniu do smartfonów. DS pokazał drogę – niestety ilość jest tutaj ważna, czasami jakość schodzi na drugi plan. A już pomijam fakt, że na smartfonach wiele tytułów jest naprawdę najwyższej jakości. I kosztują góra 30% tego, co na konsolach przenośnych.
Marcin kupuje smartfona głównie do dzwonienia. I obawiam się, że jest w mniejszości. A na pewno będzie w niej już bardzo niedługo. Póki jeszcze stare Nokie z Symbianem będą rządzić, to dzwonienie rzeczywiście jest kluczowe. Ale im więcej smartfonów na rynku, tym bardziej inne funkcje będą istotne. I podobnie jak Marcin, tylko odwrotnie, nie sądzę abym wypowiadał jakieś awangardowe sądy.
Podobno konsole nie odbierają fanów PCtom i wice wersa. Ale sam widzę po sobie, że mając fajne gry na komputerze i na konsoli, nie gram w nie wszystkie. Albo tu, albo tu. Na wszystko życia nie starcza.
Oczywistym jest, że plakaty/reklamy będą dla Vity i smartfonów (są) inaczej targetowane. Smartfonów nie kieruje się bezpośrednio do graczy. Ale smartfony robią z niegraczy, graczy. Albo z byłych graczy, graczy. Vita wymaga zaangażowania. Wymaga wyłożenia na raz sporej gotówki (choćby na grę, jeśli ma być pudełkowa). To sprzęt czysto dla graczy, jakimi byliśmy lata temu mając sporo wolnego czasu i telefony z wężem w kieszeni. Bardzo bym chciał, aby na rynku było miejsce dla Vity, aby sprzedała się w wielu milionach i była przenośną ostoją graczy hardkorowych. Ale ci ostatni naprawdę nie mają już tak wiele czasu. A skoro zostało go mało, to w ciągu dnia, w autobusie czy korkach odpalą smartfona, a wieczór spędzą przy komputerze lub przed konsolą stacjonarną. Kiedy mają grać na Vicie? Rynek konsol przenośnych niestety, nad czym bardzo ubolewam, zanika. Trzymam kciuki za Vitę, ale wielkim optymistą nie będę. To może być kawał świetnego sprzętu, ale czy zostanie doceniony? Będzie trudno.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
@Gunpei: Będzie beka z fanboi Sony jak PS4 okaże się słabsze od MS i... Nintendo
co jak co ale z N to przeRóżne śmiesznostki znalezione w necie :)
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (4)
Po to by pograc w nowe Uncharted a nie w 357 klona Angry Birds czy inny remake gry flashowej ?
Ja też zgadzam się ze zdanie, że Vita i smartfon nie muszą się wykluczać. Jasne jest, że raczej niewiele osób nosi przenośną konsolę ze sobą, kiedy nie wiedzą, że na pewno będą miały czas na granie. Gdy wskakuje 15-20min. można pograć na telefonie. Jeśli jednak mówimy o dłuższej ilości czasu, którą można przewidzieć (wizyta u rodziny, pociąg, samolot, hotel, wieczorem okupowany telewizor), wtedy Vita będzie na pewno lepszym rozwiązaniem. Dlaczego? Bo będzie miała lepsze gry. Z całym szacunkiem dla Androida/iOSa - moim zdaniem gry na nie - może poza GameDev Story, które jest fenomenalne - nie osiągnęły nawet poziomu PSP. Krótko - od telefonu wymagam wybitnie natychmiastowej i krótkotrwałej rozrywki. Od przenośnej konsoli rozrywki na poziomie dużej konsoli w momencie, gdy nie mam możliwości grać takiej, a na granie mam czas. Przy czym nie widzę problemu, żeby na Vitę powstawały gry "smartfonowe". Wszystko będzie zależało od Sony, czy wpuści ono na PSS Vity wszystkich, czy będzie jak do tej pory (byłoby super, gdyby chociaż utilki mogli tworzyć wszyscy).
Co do cen - jasne, sam się obkupiłem na ostatnich promocjach na Android Market. Problem w tym, że te gry to typowe popierdóły. To świetnie, że mogę kupić je po 35gr i grać w nie długie godziny. Tylko, że nie będę. Wolę wydać 100 albo nawet 200x więcej i mieć produkt na wysokim poziomie. Przyznam, że GameDev Story wciągnęło mnie jak nie pamiętam która gra w tym, a może i poprzednim roku. Czego więcej bym chciał od niej? Żeby wyszła na PSP/Vitę i była bardziej rozbudowana. Wszystkie inne gry nie mają startu do jakości rozrywki oferowanej przez PSP - pod względem rozgrywki, sterowania, staranności wykonania, oprawy etc. Można w nie przyjemnie pograć, ale to nie to samo. Pewnie będzie się to zmieniać, ale wtedy już będzie Vita i szansa na kolejne odskoczenie smartfonom. Pytanie czy się to uda, czy pozostanie nam poza domem granie w Angry Birds.
@michaelius:
Czyli grać w 357 odgrzewaną część serii z dużych konsol jest ok, ale już w 357 podobną grę smartfonową nie? ;)
Patrząc z mojej perspektywy - i tak bym w tego Uncharted w autobusie nie grał - jest fabuła, trzeba się mocno skupić, śledzić. Na smartfonie mam gry, które mogę przerwać bez bólu w sekundę, jeśli na przystanku wejdzie nagle 100 osób i zrobi się sajgon, a dają mnóstwo funu. Od zawsze jestem zdania, że duże gry należy zostawić na duże konsole. Idąc za GameDevStory - gra na smartfona musi mieć tylko fun na 300 i jeszcze kreatywność na 200 i jest ok ;) Muzykę i tak zawsze mam swoją.