Artykuły

Jakub Tepper Podsumowanie 2011: Wydarzenie w branży, które najbardziej utkwiło nam w pamięci

2011 to był niesamowicie interesujący rok. Świat doczekał się premiery dwóch nowych konsol, totalnej zmiany w sposobie sprzedaży i dystrybucji gier, a szczególnie zarabiania na nich, czy w końcu największej w historii afery związanej z wyciekiem danych – związanej oczywiście z konsolami. Ale to nie wszystko – sprawdźcie co my wytypowaliśmy jako wydarzenie, które będzie dla nas synonimem mijającego roku. I przypomnijcie nam o tym, co pominęliśmy.



Jakub Tepper: Koniec dominacji konsol przenośnych


Kocham konsole przenośne od zawsze. Nie licząc komputerów, pierwszym moim prawdziwym sprzętem do grania był oryginalne Game Boy od Nintendo kupiony w Ahlbecku podczas wycieczki promem ze Świnoujścia na początku lat dziewięćdziesiątych. Z ogromnym więc smutkiem przyjmuję do wiadomości fakt, że era sprzętów przenośnych przeznaczonych stricte do grania dobiega końca. 3DS i niedługo Vita (a w Japonii już teraz) oddają pola smartfonom, które już teraz generują większość przychodu na rynku mobilnej rozrywki elektronicznej. Tam też są dobre gry, jasne. Ale to już zupełnie inna zabawa niż dotychczas. Chciałbym, aby zarówno 3DS jak i Vita osiągnęły sukces. Ale nawet jeśli tak się stanie, to nie będzie już to ta skala. Konsole przenośne? Schodzą do podziemia. Wielka szkoda.



Beniamin Durski: Ponowne niszczenie marki Need for Speed (premiera The Run)


Pamiętam prawdziwe początki marki Need for Speed i moje uwielbienie do niej, pamiętam też moment, w którym Electronic Arts postanowiło doić tę krowę, aż zdechnie i zaczęło wydawać niedorobione wyścigi BlackBox, byle tylko trafić w listopadową premierę. Oceny w okolicach 5/10 nikogo nie dziwiły, a przy Undercover już nawet najwytrwalsi fani nie potrafili wysiedzieć. EA wzięło się za siebie, przeprosiło i obiecało poprawę. Właśnie wtedy dostaliśmy świetne Hot Pursuit od Criteriona i równie dobrego Shifta. Przez chwilę marka Need for Speed zaczęła oznaczać dobre gry, niestety chciwość powróciła, a wraz z nią zrobiony na kolanie The Run oczywiście od Blackbox. Nie muszę wymieniać wad tej gry, bo te znajdziecie praktycznie w każdej recenzji, ale po prostu jej nie kupujcie. Niech EA zrozumie, że nie warto robić z ludzi debili.



Kamil Świtalski: Wpadka z PSNem


Włamanie na serwery Sony jest jedną z największych afer ze skradzionymi danymi (w tym numerami kart kredytowych) w roli głównej w ogóle, nie tylko w branży gier. Kilkutygodniowa nieobecność usługi, milczenie Sony i brak dostępu do dóbr z cyfrowej dystrybucji odbiły się szerokim echem nie tylko wśród graczy. Mimo że cały atak był jedynie pokazaniem możliwości, bo przypadków znikających pieniędzy z kont bankowych nie odnotowano stosunkowo zbyt wielu, wyraźnie uświadomił nam, że nasze dane nie są bezpieczne nawet u największych. Wydarzenie określane mianem PSNGate przeszło już do historii i wydaje mi się że próżno szukać posiadacza współczesnej konsoli Sony który nie odczułby tego ataku na własnej skórze.



Maciej Merkulowski: 2011

Długo zastanawiałem się, co takiego wybrać. Było tego dużo i było bardzo intensywnie. I powiem tak, jako wydarzenie roku 2011 w branży, wybieram cały rok 2011. I już. W tym roku udało mi się zrecenzować przeszło 25 gier, jak również zagrać w więcej gier niż w którymkolwiek roku do tej pory. Miałem niezwykłą przyjemność poznać wielu ciekawych ludzi z branży naszej wspaniałej rozrywki elektronicznej wliczając w to znanych dziennikarzy, interesujących twórców i masę, po prostu masę wielbicieli gier. Za to wszystko chciałbym podziękować wszystkim Wam. Bo w sumie wszyscy jesteśmy w to zamieszani, i to dzięki nam wszystkim rok wyglądał tak jak wyglądał. Wiem wyszło tkliwie, ale trzeba było jakoś podsumować najlepszy dla mnie okres w branży od 2005 roku, kiedy to z grami wideo związałem się na dobre i złe. W nadchodzącym roku 2012 życzę nam wszystkim, aby było w co grać i aby gry były dobre i w zasięgu naszych portfeli. Sobie życzę, aby dobrze mi się pisało. Wam zaś, aby to, co napiszę czytało się co najmniej dobrze. Branżo, jeszcze raz dzięki!



Arkadiusz Ogończyk: Brak gier na 3DSa i premiera tego sprzętu


Premiera nowej konsoli to wydarzenie, które powinno rozbujać branżę, wspomóc jej rozwój i sprawić graczom wiele radości. Niestety podejście Nintendo zrobiło z 3DSa platformę-zombie praktycznie przez cały czas jej krótkiego życia. Jeśli ma się za sobą tonę gier z Mario, nie lubi Mario Kart i kilka razy skończyło Okarynę Czasu to praktycznie nie ma po co kupować tego handhelda. Szkoda, że dużo więcej takich negatywnych akcji miało miejsce w 2011 roku: zalew online pass’ów, słabe targi E3, włamanie do PSN, upadek masy studiów developerskich… Oj dużo złego musieliśmy obserwować.



Magda Wiśniewska: Fenomen Skyrima


To, co stało się ze Skyrimem, mogłoby stanowić przedmiot niejednych badań. Internet nagle oszalał na punkcie tej gry, oszaleli też ludzie, nadając swoim dzieciom imię Dovakhiin (!!!). Masakra. Powstała cała baza memów wyjętych ze Skyrima, a Youtube zapełnił się radosną twórczością fanów. Ale wiecie co? Mnie to cieszy. Nie ma lepszej promocji dla naszego hobby, niż znajomi opowiadający znajomym, jakie to szalone akcje przeżyli w Skyrim. Chociaż hełmu z mięsa bym nie zniosła.



Rafał Rzeuski: Powszechne rozkochanie świata w Skyrimie


W społeczności graczy pełno jest narzekań, pesymizmu, smęcenia i ludzi, którym nic się nigdy nie podoba. Dlatego szczególnie miło będę wspominał te kilka pierwszych tygodni po premierze Skyrim, kiedy to wszyscy byli pełni entuzjazmu względem gry: wymieniali się historiami, pomysłami na budowę postaci, poradami. Praktycznie każda rozmowa o niej kończyła się tym, że ktoś mówił „o w mordę, muszę to zobaczyć na własne oczy!”. A następnie znikał w Tamriel na kilka godzin. Po prostu miło było.

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (1)

  • deusz Styczeń 04, 2012 o 21:08

    Gamescom, bo pierwszy raz na nim byłem :)




Powrót do góry