Styczeń to miesiąc spokojny, w którym każdy zmęczony jesienią pełną gier może odpocząć, chwycić za książkę czy obejrzeć jakiś serial. Na szczęście wydawcy i twórcy gier wiedzą, że jest pewna, całkiem liczna, grupa graczy, która nie chce wcale się lenić. Oni nadal chcą ratować świat przed niebezpiecznym wirusem, pilnować porządku na ulicach czy też próbować przeżyć w mieście zniszczonym przez kataklizm. Styczeń to dopiero rozgrzewka, w lutym będzie dopiero prawdziwie gorąco.
Data premiery: 10 stycznia
Platformy: PSN, XBLA, PC
Wieloosobowa strzelanina, korzystająca z uniwersum Batmana. Wyobraźcie sobie, że akurat Batman wyjechał, więc wszystkie oprychy zaczynają zabawy w przebieranki i wychodzą na ulicę w stroju Jokera. Odpowiedzią na to jest powołanie przez ludzi specjalnej straży obywatelskiej, która w przebraniach Batmana walczy ze zbirami. Brzmi dość niedorzecznie? No i właśnie takie ma być, bo cała gra ubrana jest w zabawną stylistykę kojarzącą się z Team Fortress 2. Po pierwszym odpaleniu bety nie mogłem uwierzyć w to, co widzę. Napakowani Jokerzy biegający w kolorowych ciuszkach kontra Batmani z logo zrobionym z tektury czy tam pokrywy od kubła na śmieci jeżdżący na rolkach.
Rozgrywka początkowo wydaje się odrobinę przytłaczająca i przypuszczalnie będzie bardzo trudna do zbalansowania. Po prostu za wiele rzeczy dzieje się naraz, wszyscy gdzieś biegają, skaczą na linkach, latają nad budynkami i przede wszystkim do siebie strzelają. Potrzeba długiej chwili na wyczucie czym nam się dobrze gra, szczególnie, że klasy są dość mocno zróżnicowane i oprócz bardziej standardowych broni mamy też karabiny, które chociażby potrafią zamrażać oraz moce, które czynią nas na chwilę niewidzialnym. Gra, jak na Xbox Live Arcade czy też PSN jest bardzo rozbudowana i posiada wszystkie ważne elementy klasycznej strzelaniny – rozwój postaci, odblokowywanie kolejnych przedmiotów, specjalne wyzwania do wykonania, odznaczenia do zebrania (w postaci znaczków pocztowych), ale przede wszystkim pokłady dobrej zabawy. Trudno mi po becie ocenić czy będzie to tytuł, w który większość ludzi zainwestuje swój czas mając do dyspozycji Battlefielda 3 oraz Modern Warfare 3, ale na pewno jest to świetna, luźna strzelanina, która nie tylko bawi, ale również śmieszy.
Arkadiusz Ogończyk:
Gra na którą warto czekać. Wierzę w to po wszystkich prezentacjach – prawdziwie szalony tytuł pozwalający się wyżyć i wyluzować. Sporo ciekawych opcji, dobry pomysł, fajne patenty - Tak, chcę to.
Magda Wiśniewska:
Gra kupiła mnie pierwszym zwiastunem – już wtedy czułam, że połączenie świata Batmana i Jokera z szalonym i momentami zupełnie absurdalnym humorem będzie czymś, na co warto zwrócić uwagę. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praniu, ale zapowiada się kawał świetnej zabawy.
Data premiery: 13 stycznia
Platformy: Nintendo 3DS
Nie ma chyba gry, która w bardziej oczywisty sposób nawiązywałaby do 3D wykorzystywanego w nowej konsoli przenośnej Nintendo. Crush3D to taka platformowa gra logiczna, w której musimy ciągle zmieniać perspektywę i przechodzić z dwóch do trzech wymiarów, aby zdobyć pojawiające się na planszy orby i przejść do końca planszy. Osobiście grałem w wersję na PSP i uważam, że była to jedna z bardziej niezauważonych gier na tej platformie. W skrócie historia nie jest specjalnie skomplikowana – gramy jako Danny i wędrujemy po wnętrzu jego umysłu szukając sposobu na powrót do rzeczywistości. Ważna jest tutaj rozgrywka, w której musimy naprawdę sporo kombinować i korzystać z wyobraźni przestrzennej. Między takimi zmianami perspektywy będziemy unikać pułapek, przepaści oraz usuwać z drogi wrogów. Jeśli szukacie czegoś świeżego do pogrania na swoim 3DSie to moim zdaniem Crush3d się nie zawiedziecie.
Data premiery: 27 stycznia
Platformy: Nintendo 3DS
Pierwsza pełnoprawna odsłona Resident Evil na 3DSie, bo o Mercenaries wolę nie wspominać, zapowiada się nad wyraz dobrze. Gra zrobiła na mnie świetne wrażenie już w zeszłym roku na Gamescomie, gdzie pokazano w sumie krótki, ale bardzo klimatyczny fragment. Przede wszystkim Capcom bardzo starał się wrócić do klasycznej formuły i bardziej straszenia niż po prostu zabijania. Moim zdaniem to dobry kierunek, po prostu jest coś dziwnie przerażająco pociągającego w poruszaniu się po ciemnej rezydencji, w której z każdej szafy może nagle wyskoczyć na nas potwór.
Dużym plusem jest też powrót Chrisa Redfielda oraz Jill Valentine, bo to postacie dość mocno zakorzenione w serii i lubiane przez graczy. Sam Resident Evil: Revelations ma pokazać nam początki organizacji BSAA, która jak wiemy zwalcza terrorystów posiadających broń biologiczną. Przez spory fragment gry zwiedzać będziemy statek pasażerski, który został opanowany przez niebezpieczny wirus T. Oczywiście nie zabraknie wtedy burzy z piorunami oraz przeciskania się pomiędzy ciasnymi korytarzami maszynowni. Wiecie takimi, które są doskonałe na atak z zaskoczenia.
Co ważne twórcy obiecują odejść od oklepanej formuły „strzelaj, strzelaj, strzelaj” i postawić na równie ważne elementy eksploracji i rozwiązywania zagadek. Oczywiście nie oczekujcie, że przez większość czasu będzie po prostu sobie spokojnie chodzić, bo czujnym trzeba być zawsze, ale wykorzystanie ekranu dotykowego, jako odskoczni od typowej rozgrywki może się całkiem nieźle sprawdzić.
Arkadiusz Ogończyk:
Sprzęt Nintendo nie ma jeszcze roku a już dostaje drugą grę z serii Resident Evil… Ach, dojenie, dojenie. Chociaż ta część prezentuje się naprawdę survivalowo i ładnie, jeśli będzie korzystać z rozwiązań z Resident Evil: Deadly Silence to będzie to co najmniej bardzo dobra produkcja.
Data premiery: 17 stycznia/zima 2012
Platformy: PSN, XBLA
Gra należy do elitarnego grona mitycznych tytułów Ubisoftu wielokrotnie przesuwanych w czasie, które jakoś nie mają szczęścia do swojej koncepcji. Produkcja ta została zaprezentowana światu na E3 w 2008 roku, po czym zniknęła na długie lata w otchłani biur Ubisoftu. Po dwóch latach deweloper Darkworks zrezygnował z pracy nad projektem, a pałeczkę od niego przejał Ubisoft Szanghaj. Niestety gra zmieniła również formułę – z dużej produkcji, która miała wyjść w pudełku została zmieniona w mniejszą grę zmierzającą na Xbox Live Arcade oraz PlayStation Network. Ostatecznie nowa data premiery wskazuje na zimę.
Sama gra zaś to jak widać na nowym trailerze ma być utrzymana w stylistyce survival horroru, w którym naszym celem jest przetrwanie w dotkniętym kataklizmem Haventon. Miasto jest w ruinie, a niewielka liczba mieszkańców walczy o przetrwanie, jak tylko potrafi, również między sobą. Interesującym aspektem gry może być pokazanie prawdziwej słabości człowieka i jego prawdziwej natury w obliczu zagrożenia. Reszta rozgrywki na ten moment jest wielką niewiadomą, choć wcześniej Ubisoft zapowiadał dużą interakcję z otoczeniem oraz możliwość wspinaczki po zniszczonych budowlach i te elementy pozostały bez zmian.
Kamil Świtalski:
Pierwszy raz o tym że główny bohater przeżył Zdarzenie i przyjdzie nam dalej pokierować jego losami dowiedzieliśmy się w 2008 roku. Szczerze mówiąc miałem wątpliwości czy gra kiedykolwiek ujrzy światło dzienne, ale od kiedy prace nad nią przejął w zeszłym roku Ubisoft Shanghai zaczęło być widać postępy, aż w końcu premiera powoli staje się faktem. Chętnie po tych wszystkich latach sprawdzę jak to jest być żywym w Haventon.
Arkadiusz Ogończyk:
Wielka niewiadoma przeniesiona w cyfrową dystrybucję. Czy przeżyjemy w opuszczonym, zniszczonym mieście? Nie wiem, ale od zawsze liczyłem na IAA, teraz też wydaje się to interesująca propozycja, zwłaszcza na tak “pusty” miesiąc jak styczeń.
Magda Wiśniewska:
Głównym powodem, dla którego czekam na I Am Alive jest… ciekawość. Losy tej gry są co najmniej zawiłe i chcę zobaczyć, co Ubisoftowi ostatecznie z tego wyszło.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Crytek chce rewolucji i buduje GFACE społecznościowy serwis dla graczy
@Razer: @mrkort pisze: Granie offline = olschool. Lubię Tiaaa, jakich to czasów dożyliśmy, żeby granie o
Crytek chce rewolucji i buduje GFACE społecznościowy serwis dla graczy
@mrkort: Granie offline = olschool. Lubię
Tiaaa, jakich to czasów dożyliśmy, żeby granie offline = oldschoCrytek chce rewolucji i buduje GFACE społecznościowy serwis dla graczy
@Razer: (...) Z resztą co ja tam wiem, praktycznie nie gram online.
Trochę prawdy w tym co piszesŚwinie z amnezją wyskoczą z maszyny i wystraszą nas na śmierć
Klasyczne przygodówki nie umarły — nadchodzi Journey Down
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
PS Vita -- o platformie i grach luźne rozmowy
PS Vita -- o platformie i grach luźne rozmowy
PS Vita - Gdzie najlepiej zlozyc PRE-ORDER,Gdzie najtaniej?
PS Vita -- o platformie i grach luźne rozmowy
KOMENTARZE (6)
Gotham City możecie już od razu wykreślić z tej listy, niestety.
Cyt. za profilem facebookowym GTI: "Given the vast amount of feedback and data we received during our Beta, the Gotham City Impostors launch date is being moved to the February time frame."
... ale pomysł z comiesięcznym spisem premier całkiem fajny. Można by nawet skrócić opis i dorzucić okładkę gry. No i odpowiedniego taga, żeby się łatwo tych premier szukało.
Oczywiście formuła jest na razie eksperymentalna, jeśli zrobimy z tego comiesięczny wpis to będziemy ją dopracowywać.
Jeśli zaś chodzi o same gry to cóż ten miesiąc nie obfitował w pewniaki, od lutego na pewno na liście znajdą się gry, które FAKTYCZNIE się ukażą :). No i w sumie to nawet lekka nagroda dla Gotham Impostors, bo mają szansę nie wejść do zestawienia w przyszłym miesiącu, jeśli będzie sporo hitów.
Soul Calibur V nie wychodzi w styczniu ?
Nie. Początek lutego - trzeci IIRC.
O shit, myślałem, że nowy SC za jakieś pół roku wychodzi...