
Nasza redakcja rozdała już nagrody najlepszym tytułom poprzedniego roku w siedmiu kategoriach. Dla mnie to jednak za mało, 2011 przyniósł sporo naprawdę istotnych premier, dlatego też postanowiłem przyznać wyróżnienia w piętnastu (!) dziedzinach. Inaczej nie miałbym spokoju…

Największa nadzieja – Tomb Raider
Nie spodziewałem się, że zapowiedź nowych przygód Lary Croft będzie w stanie mnie tak zaciekawić. Młodziutka dziewczyna wyposażona w to co znajdzie, osamotniona, ranna i zmęczona… To może być prawdziwy hit i coś nowego w gatunku. Naughty Dog chce zrewolucjonizować survival w grach swoim The Last of Us, Tomb Raider może ich jednak uprzedzić – za co trzymam kciuki.

Najbardziej opóźniona gra – Inazuma Eleven [NDS]
Trzy lata czekania na anglojęzyczną wersję się opłaciło. Inazuma Eleven to bardzo ładny, przystępny i ciekawy RPG rozgrywający się na piłkarskich boiskach. Ratując szkolny klub ruszamy w wielką podróż wymagającą treningów, wyrzeczeń i pasji. Nietypowa produkcja, której nie wypada przeoczyć.

Bohater z którym chętnie poszedłbym na piwo: Garcia Hotspur [Shadows of the Damned]
Garcia to prawdziwy gość. Meksykański łowca demonów, pokryty tatuażami zakrywanymi przez skórzaną, fioletową kurtkę – z takim kompanem można podbijać świat aż do chwili zamknięcia ostatniego baru. Świetna osobowość stworzona w głowie Sudy51, człowieka który dał nam także możliwość poznania Travisa Touchdowna. Pan Hotspur na pewno ma portfel z napisem “bad motherfucker”.

Najlepszy powrót w HD: Beyond Good & Evil HD [XBLA, PSN]
Jade ponownie uraczyła nasze konsole, czarując w ten sposób graczy, którzy nie mieli jeszcze okazji zwiedzać Hyllis. Robienie zdjęć niesamowitym zwierzakom, zbieranie pereł dla rasta-nosorożcy i skradanie się, by odkryć wielki spisek to coś więcej niż kolejna pozycja, którą się zapomina po zaliczeniu. Według mnie Beyond Good & Evil ani trochę się nie zestarzało, a co najważniejsze – wciąż są nadzieje na ukazanie się kontynuacji.

Najlepsza muzyka: El Shaddai
Anielskie chóry i pompatyczne motywy sprawiają, że ta bardzo niszowa gra, wyglądająca niesamowicie pięknie, staje się powodem dla którego ma się ochotę podkręcić telewizyjne głośniki do maksimum ich możliwości. Nie wiem co tu jeszcze dodać – majstersztyk!

Największe odbicie: Hard Corps: Uprising [XBLA, PSN]
Dopóki nie odpaliłem Hard Corps myślałem, że umiem grać w Contrę i jej podobne gry. Niestety okazuje się, że nie umiem. Chyba nic bardziej hardcore’owego w 2011 nie odpaliłem. Pomimo wielu podejść po prostu nie byłem w stanie nic osiągnąć w tej HC:U. Polecam tylko prawdziwym mistrzom pada, ja byłem blisko rozbicia swojego na ścianie i bardzo szybko porzuciłem próby przejścia choćby połowy poziomów.

Najfajniejszy platformer 3D: de Blob 2
Druga część de Blob sprawiła mi niemałą niespodziankę. Kolorowa, posiadająca własny styl, ciekawy humor i tonę gameplayu gra daje masę zabawy przed telewizorem. Bardzo niedoceniona pozycja, pomijana praktycznie we wszystkich zestawieniach, a to wielka szkoda. Kiedyś platformery były jednym z najprężniejszych gatunków na konsolach, teraz ich honoru niemal w pojedynkę broni kolorowy glut… I dobrze mu idzie!

Prawdopodobnie najlepsza gra w którą nie grałem (Ale nadrobię w 2012): Dark Souls
Dark Souls ukazało się w bardzo złym momencie, zalew nowych produkcji skutecznie odciągnął mnie od gry wymagającej czasu, skupienia i uwagi. Przesunąłem sobie zatem ten tytuł na chwilę gdy już nie będę miał żadnej zaległości do nadrobienia, wszystkie pozycje na półce skończone i odpowiednią ilość czasu. Pewnie do lata się wyrobię… A jak już zacznę to nie będzie litości!

Najlepszy zestaw gier: Sly Collection
Niesamowicie grywalna, świeża, wypchana zawartością trylogia nareszcie została ponownie wydana, zaszczycając posiadaczy PS3 toną atrakcji i awanturniczym scenariuszem. Niestety seria o szopie-złodzieju nie zyskała takiego poklasku jak przygody Jaka i Ratcheta co jest wielką niesprawiedliwością. Ico i Kolosy i tak każdy kto miał to zrobić, zaliczył już dawno temu, za to Sly’a zgodnie postanowiła przeoczyć masa graczy. Jak wielki jest to błąd najlepiej uświadamia partyjka z niesamowitą częścią drugą, która w swoim czasie była niesamowitym killerem… I do dziś się twardo trzyma.

Nagroda publiczności: Tactics Ogre: Let Us Cling Together [PSP]
Wielka epopeja Yasumiego Matsuno trafiła w godnej formie na PSP po raz kolejny rozwalając scenariuszem. Nowe pokolenie graczy, niechętne do wracania do SNESowej archeologii, dostaje niemal idealny port strategii turowej, która do dziś ma niebagatelny wpływ na gatunek. Ach, a gdyby jeszcze więcej twórców gier chciało dorównać TO pod względem scenariusza to żylibyśmy w pięknych czasach. Jeżeli mam polecić coś niesamowicie grywalnego, nieliniowego, wymagającego myślenia, wzruszającego i dla dojrzałych, to w pierwszej kolejności wymieniam Tactics Ogre.

Kamień z serca: Witcher 2 na X360
Tak jest, duma narodu trafi na konsole. Czekaliśmy długo na potwierdzenie tej wiadomości, poprzedzała ją tona plotek i spekulacji, ale to wszystko przeszłość – teraz wiemy, że Wiedźmin 2 trafi na Xboxa 360 i wszystko wskazuje na to, że w przeciwieństwie do części pierwszej nic mu w tym nie przeszkodzi. To jedna z najlepszych wiadomości 2011 roku, która sprawiła, że nie musiałem kupować PC z myślą o graniu. Ulżyło mi.

Sztuka na małym ekranie: Ghost Trick: Phantom Detective
Od dłuższego czasu największym artystycznym osiągnieciem na konsolach przenośnych jest bez wątpienia Ghost Trick. Pięknie wystylizowana gra z idealnie dopasowaną muzyką i nietypowym scenariuszem, w niespotykany dotąd sposób sprawia, że przyjmujemy rolę ducha poruszającego się na przemian w świecie żywych i wymiarze astralnym. Oczywiście wszystko po to by odzyskać utraconą pamięć. Fani przygodówek nie mogą ominąć tej pozycji.

Najsłodsza gra: Okamiden
Musiałem coś wymyślić żeby nagrodzić Chibiterasu. Syn Amaterasu to po prostu najsłodszy zwierzak jakiego widziały ekrany naszych konsol i przy okazji bohater wielkiej przygody, dającej dużo więcej frajdy niż DSowe odsłony serii The Legend of Zelda. Zaskakujący rozmiar świata i rozgrywka żywcem wzięta z konsoli stacjonarnej to nie wszystko: wykorzystanie stylusa to prawdziwy as w rękawie Okamiden, z którego korzysta w znakomity sposób. Kolejna rozbudowana gra na handheldy przerastająca parę razy czołowe blockbustery na 7 godzin.

Wielki powrót: Bijatyki
Kto mógłby się spodziewać, że hardcore’owy gatunek jakim są bijatyki będzie tak mocno reprezentowany w 2011 roku? Powrót Mortal Kombat cieszy, kolejne inkarnacje Marvel versus Capcom 3 i Street Fightera IV wyłudzają kolejne monety z portfeli fanów Capcomu, a Dead or Alive okazuje się być jednym z najlepszych tytułów na 3DSa, poza tym zapowiedziano część piątą… Do tego dodajmy powrót na szczyt King of Fighters XIII, zapowiedzi kolejnych Tekkenów, crossovery z Ulicznym Wojownikiem i pierwsze pokazy Soul Calibur V. Jak widać bardziej wymagające walenie po mordzie wraca do łask z czego można się tylko cieszyć – i co lepsze, swych fanów znajdują zarówno trójwymiarowe jak i dwuwymiarowe mordoklepki. W życiu bym się tego nie spodziewał po obecnej generacji.

Najlepszy achievement: Almost flying [Assassin’s Creed Revelations]
Skok na spadochronie z samego szczytu wieży Galata, aż do bizantyjskiego portu i umiejętne wodowanie to jedno z najprzyjemniejszych i najfajniejszych zadań jakie przygotowali developerzy w swych grach. Takie trofea/osiągnięcia lubię – polegają na zrobieniu czegoś nietypowego i ciekawego, zamiast ubicia konkretnej ilości czegokolwiek. Brawo, będę pamiętać ten przelot.
…..
I w ten sposób wielka i jakże prestiżowa gala Cascad Game Awards dobiegła końca. Mam nadzieję, że uzasadnienia każdego z wyborów są wystarczająco jasne, i że za rok przyznam kolejne wyróżnienia w tych samych kategoriach.
Salut! A teraz bierzemy się za 2012…
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
@Gunpei: Będzie beka z fanboi Sony jak PS4 okaże się słabsze od MS i... Nintendo
co jak co ale z N to przeRóżne śmiesznostki znalezione w necie :)
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (12)
Jakiś niemiły użytkownik mógłby napisać, że niektóre kategorie zostały wymyślone na siłę, aby wyróżnić jakiś konkretny tytuł, który w normalnej rywalizacji nie miałby szans ;) Ja natomiast jestem przyjaznym i miłym czytelnikiem dlaczego napiszę - dobra robota!
Co do achievementa, to spadlem z krzesla jak usyszalem o "HENRY VIII" z Fable3 (niestety tytul z 2010): "As ruler of Albion, get married 6 times and kill 2 of your spouses."
Co do achievementa, to spadlem z krzesla jak usyszalem o "HENRY VIII" z Fable3 (niestety tytul z 2010): "As ruler of Albion, get married 6 times and kill 2 of your spouses."
moze i nie gralem, ale usmialem sie niezle :)
Fajnym achievement był w nowej Forzie: "Outta Time" Reach 88 mph in a DeLorean.
Było sporo interesujących osiągnięć, ale trudno wszystko zapamiętać. Musiałbym przejrzeć listy, ale fakt, że ten z Forzy jest niezły :).
Najciekawsze GOTY 2011: Arkadiusz Ogończyk : )
a Dead or Alive ...., poza tym zapowiedziano część czwartą?
hmm nie chcialbym sie czepiac , ale .... ;)
Podobne osiągnięcie jak to z Frozy jest w Driverze: San Francisco :). Wybieramy DeLoreana, rozpędzamy się do 88 mil i... odblokowujemy ukryte wyzwanie - przenosimy się do słynnego, morderczego garażu z pierwszego Drivera. To chyba moja nagroda za osiągnięcie roku
.......
a nie, było jeszcze lepsze. W Arkham City w celi gdzie przesiadywał Calendar Man był kalendarz z zaznaczoną w każdym miesiącu jedną datą. Żeby zdobyć osiągnięcie trzeba było przestawiać zegar w konsoli na te konkretne daty świąt, a Calendar Man opowiadał swoje makabryczne historie z życia związane z tymi uroczystościami :D. Kreatywne i wzbogacające fabułę :P
DOA4 wyszło 6 lat temu.
Podobne osiągnięcie jak to z Frozy jest w Driverze: San Francisco :). Wybieramy DeLoreana, rozpędzamy się do 88 mil i... odblokowujemy ukryte wyzwanie - przenosimy się do słynnego, morderczego garażu z pierwszego Drivera. To chyba moja nagroda za osiągnięcie roku
.......
a nie, było jeszcze lepsze. W Arkham City w celi gdzie przesiadywał Calendar Man był kalendarz z zaznaczoną w każdym miesiącu jedną datą. Żeby zdobyć osiągnięcie trzeba było przestawiać zegar w konsoli na te konkretne daty świąt, a Calendar Man opowiadał swoje makabryczne historie z życia związane z tymi uroczystościami :D. Kreatywne i wzbogacające fabułę :P
Zespoilowales ale az poszukam w necie.
Eeeeee gdzie tam spoiler - oba osiągnięcia z gatunku tych, na które bez pomocy googla bardzo ciężko trafić, a i ich opis na liście nie ułatwia sprawy.
oj, przepraszam za tą wpadkę z numerkiem DoA - poprawię. oczywiście chodziło o część piątą - czeski błąd :)