Newsy

czort Sonic chałturzy w reklamie (nie po raz pierwszy i nie on jedyny)

Kryzys nie oszczędził nikogo. Najwidoczniej pierścionki, które tak namiętnie zbiera jeżyk nie wystarczają na godziwe przeżycie. Sonic musi dorabiać, padło na reklamę… firmy ubezpieczeniowej.



Wybaczcie słabą jakość, ale nawet przy niej widać, że spot  jest zwyczajnie słaby. Licencja na wykorzystanie Sonica musiała słono kosztować, nie wystarczyło na porządny scenariusz. Tak właściwie to po co niebieskiemu jeżowi ubezpieczenie? I czy nie dałoby się znaleźć bardziej odpowiedniej postaci do tej roli? W końcu Sonic notorycznie przekracza prędkość i w ogóle nie prowadzi zbyt odpowiedzialnego żywota.


Niemal dwie dekady temu maskotka SEGI weszła w biznes “lodziarski”. Sygnowane swoim imieniem lody reklamował wkręcając w uszy żarówki.



Największy konkurent  Sonica, czyli Mario też parokrotnie pojawiał się w blokach reklamowych. Tutaj wraz z pikselowym Linkiem zachęca do  jedzenia płatków Nintendo.



Tym razem Mario namawia dzieciaki do picia mleka, co jest gwarancją rośnięcią. Gdyby reklama była emitowana w Polsce byłbym co najmniej 5 centymetrów wyższy.



Lubicie makaron? Lubicie Pac-Mana? TA-DAM Makaron w kształcie Pac-Mana!



Na koniec coś nowszego. Myśleliście, że Nathan Drake jest kozakiem, bo potrafi wyczyniać te wszystkie skoki, chwyty i akrobacje? Phi, z taką samą łatwością przychodzą mu harce, gdy trzyma w ręce kubek z napojem.



Znacie jeszcze jakieś przykłady bohaterów gier dorabiających na boku?


Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (0)




Powrót do góry