
Jack Buser z Sony Computer Entertainment puścił kilka uszczypliwych (Co nie oznacza, że nietrafionych) komentarzy o konkurentach japońskiego giganta na rynku gier. Nawet Apple się dostało:
Buser mówi:
“Mamy 15 letnią historię inwestycji w markę PlayStation, znacznych inwestycji. Aktualnie przeznaczamy więcej środków na nasze studia first party niż Nintendo i Microsoft razem wzięte.”
“Posiadamy wspaniały katalog niepowtarzalnych gier i teraz, dzięki PlayStation Suite i PSN możemy je dostarczać na wiele systemów.”
“Filozofia PlayStation zawsze polegała na partnerstwie z developerami third-party, na naszym wspólnym wzroście. Nie jesteśmy jak inne platformy na których wszystko wygląda tak: ‘Hej, wrzuć swoją grę na App Store i może będziesz jednym z dziesięciu wyróżnionych szczęśliwców, jeśli będziemy mieć taki kaprys – reszta niech pakuje walizki i wynosi się z tego biznesu’.”
“Albo jak platformy, których producenci mówią: ‘Spójrzcie, będziemy robić świetne gry i jeśli wy też chcecie to powodzenia, niestety wam nie pomożemy’.”
Nieźle, zwłaszcza w obliczu przytoczonych wczoraj wypowiedzi Phila Spencera z Microsoftu. Lubię takie wkładanie kija w mrowisko, im więcej uszczypliwości miedzy producentami platform tym śmieszniejsze sytuacje z tego wynikają. Czekamy teraz na kontrę Reggie’go i Miyamoto, i aplikacji zastępujących posiadaczom 3DSa gry.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
@Sora: cholera nie mogę się teraz doszukać, oczywiście nie chodzi mi o rozwiązania do użytku domowego, ale sa
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (3)
Ależ Arku, wydaje mi się że Reggie i Miyamoto nie mają za dobrych argumentów by zabrać głos ;]
Dobrym argumentem zawsze są... pieniądze. Można się chwalić inwestowaniem w nowe marki, ale śmieją się Ci co zarabiają najwięcej kasy przy najmniejszym wysiłku;)
Dobrym argumentem zawsze są... pieniądze. Można się chwalić inwestowaniem w nowe marki, ale śmieją się Ci co zarabiają najwięcej kasy przy najmniejszym wysiłku;)
Jesli jestes inwestorem gieldowym to pewnie tak, dla gracza to slaby argument.