Felietony

Beniamin Durski Na co czekamy w lutym? [Premiery!]

W końcu! Po dwóch miesiącach wyczekiwania i nadrabiania zaległości będziemy mieli w co grać. W zasadzie to odnoszę wrażenie, że twórcy się zmówili, bo tak długa lista gier jest rzadko spotykana nawet w listopadzie. Luty to ewidentnie miesiąc Japończyków – mamy walki z bogami, ratowanie zaginionej siostry, motyw zdrady i miłości oraz wizja przyszłości, w której roboty buntują się przeciwko ludzkości. Na szczęście fani gier z zachodu też nie powinni narzekać. Uratujemy królestwo, przejmiemy komuś mózg, a na koniec zniszczymy go w ringu. Oj tak, będzie się działo w lutym!

Final Fantasy XIII-2

Data premiery: 3 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Final Fantasy XIII-2 to projekt, który musiał się wydarzyć. Czekaliśmy praktycznie 5 lat na moment wyjścia trzynastej części wielkiej sagi japońskich gier RPG i okazało się, że Square Enix nie sprostało wyzwaniu. Gra otrzymała dość niską średnią na Metacritic (83/100), przynajmniej jak na flagowe tytuły tegoż wydawcy. Japończycy bili się w pierś mówiąc, że wiedzą, rozumieją i obiecali poprawę przy następnym projekcie. Niestety nie mówimy tutaj o Versus XIII, bo zamiast tego Square postanowiło skorzystać z tych wszystkich elementów, które wycięto z podstawowej wersji XIII i stworzyć kontynuację. W grze wcielamy się w siostrę Lightning, a do pomocy dostajemy nowego bohatera imieniem Noel. Szykuje się kolejna długa przygoda tym razem pełna zadań pobocznych, miast do zwiedzenia i potworków do zebrania, które wspomogą nas w walce (jako trzecia postać). Nie oczekiwałbym przełomu, ale jeśli macie ochotę na więcej to na pewno warto, chociażby dla przepięknej grafiki.


Kamil Świtalski:

Po sprawdzeniu dema okazało się, że nie wiedzieć czemu ale stęskniłem się za tym uniwersum. Dlatego chętnie spędzę kolejne godziny zmieniając paradygmaty i zastanawiając się co właściwie się dzieje na ekranie bo akcję przysłaniają mi wszędobylskie błyski… ale tym razem skuszę się jeszcze na podróże w czasie i eksplorację miejsc które nie będą wąskimi korytarzami. Będzie dobrze.




Metal Gear Solid HD Collection

Data premiery: 3 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


MGS HD Collection to oczywiście mój prywatny faworyt lutego, chociaż podświadomie wiem, że nie powinienem skupiać na nim Waszej uwagi, skoro wychodzi tyle innych świetnych gier w lutym. Tyle tylko, że to są po prostu 3 wybitne produkcje zapakowane w jedno pudełko (MGS2, MGS3, MGS: Peace Walker). Jeśli nie mieliście okazji w nie jeszcze zagrać to koniecznie musicie spróbować nadrobić zaległości. Specjalnie użyłem słowa „spróbować”, bo choć grafika została podciągnięta i wygląda całkiem nieźle, jak na współczesne standardy to zupełnie inną kwestią jest mechanika. To już dość stare tytuły i może być trudno przyzwyczaić się do pewnych archaizmów sterowania. Jeśli jednak podołacie wyzwaniu to przeżyjecie jedne z najlepszych przygód, jakie miały miejsce w historii gier wideo. W końcu bycie tajnym agentem próbującym przekraść się przez bazę wroga i uratować świat przed bandą psychopatów nie może być złe.




Soul Calibur V

Data premiery: 3 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Jak słusznie Cascad zauważył w jednym z jego podsumowań roku – bijatyki odżyły i na nowo przeżywają renesans. Kluczem do całej tej zmiany sytuacji było inne ich ukierunkowanie, nie tylko na tę grupę hardkorowych fanów, ale również osoby nowe, dopiero zaczynające swoją przygodę z daną serią. Namco odrobiło lekcje i przeniosło wydarzenia w Soul Calibur V 17 lat do przodu, co pozwoliło na duże zmiany w obsadzie i odrobinę świeżego podejścia do samej gry. Historia i postacie to jednak sprawa drugorzędna, bo przecież najważniejszy jest system. Soul Calibur oferuje mechanikę niespotykaną nigdzie indziej, skupiając się na walce bronią białą i utrzymując wszystko w przyjemnej stylistyce renesansu. To miła odskocznia od tych wszystkich współczesnych bijatyk.




Catherine

Data premiery: 10 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Catherine zachodnia prasa ekscytowała się na długo przed jej wydaniem. Atlus to jedna z tych japońskich ekip, które nadal tworzą coś innowacyjnego i przy okazji dotykają rzeczywistych problemów ludzi. Tym razem padło na miłość, zdradę, bycie w związku i wszystko co się z tym wiążę. Tytuł ten trudno zakwalifikować do jednego gatunku, ponieważ pomiędzy elementami przygodówki, w których głównie siedzimy w barze pojawia się rzeczywista rozgrywka, czyli zabawa we wspinanie się po wieży z klocków tak, aby uciec przed naszymi koszmarami. To bardzo intrygująca produkcja, ale ostrzegam, że nie jest ona prosta, a w zasadzie wręcz przeciwnie – jest bardzo trudna. Mimo wszystko to chyba najciekawsza japońska produkcja w lutym.


Kamil Świtalski:

Co prawda ja dzieło Atlusa mam już za sobą, ale chciałbym je serdecznie polecić wszystkim fanom łamigłówek i przyzwoicie napisanych historii. Catherine to jedna z największych niespodzianek ostatnich lat i wydaje mi się, że warto dać jej szansę za klimat, powiew świeżości i zwyczajne bycie świetną grą starczającą na kilkanaście godzin.




Darkness II

Data premiery: 10 luty

Platformy: PS3, Xbox 360, PC


Darkness II może Was jeszcze zaskoczyć, tak jak zrobiło to ze mną. Prezentacja na Gamescomie nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia – ba, w zasadzie to, co pokazano wydawało się być zdecydowanie gorsze niż część pierwsza robiona przez Starbreeze. Na szczęście zagrałem w demo i już wiem, że będę chciał ponownie wejść w buty Jackiego Estacado. Digital Extremes zmieniło koncepcję rozgrywki i postawiło bardziej na agresję, a mniej na horror, ale po tym, jak się jednocześnie przeładowuje i wyrywa serca przeciwnikom to trudno im to mieć za złe. Darkness II jest bardzo szybkie, a my czujemy się bardzo mocni, aż do momentu, gdy nie natrafimy na światło. Uroku dodaje również świetnie wykorzystany filtr stylizujący grafikę w taki sposób, że mamy wrażenie oglądania komiksu narysowanego miękką kreską.




Kingdoms of Amalur: Reckoning

Data premiery: 10 luty

Platformy: PS3, Xbox 360, PC


W zasadzie opis Kingdoms of Amalur powinienem zacząć od wymienienia kilku znanych nazwisk, które same w sobie mogą Wam sprzedać tę grę. Zatem pracowali przy jej tworzeniu Ken Rolston (główny projektant Morrowinda i Obliviona), R. A. Salvatore zbudował świat, a Todd McFarlane pomagał przy pracach koncepcyjnych. Prawdopodobnie dalej już nie będzie czytać, ale dodam, że Reckoning bardzo przypomina World of Warcraft (również stylistyką) tyle tylko, że dla pojedynczego gracza. Twórcy zapowiadają 200 godzin zabawy dla osób, które będą chciały zobaczyć wszystko, a jako największy atut gry stawiają system walki. Ten po demie wydaje się naprawdę czymś ambitnym, choć pełnej oceny pewnie będzie można dokonać dopiero po kilkudziesięciu godzinach spędzonych w świecie gry.


Magda Wiśniewska:

Przez niedawno wydane demko przeklikałam się z niemałą przyjemnością, która jednak zakłócana była przez liczne błędy techniczne oraz niezbyt miłą dla oka grafikę. Pierwszą rzecz powinno jednak udać się, przynajmniej częściowo, wyeliminować już w pełnej wersji, a grafikę można przeboleć, jeżeli reszta elementów ważnych dla gier RPG będzie w porządku. Liczę na to.

Rafał Rzeuski:

Byłem bardzo, bardzo mile zaskoczony postawą twórców wobec krytyki dema – szybko zorganizowali świetny kontakt z graczami i zaczęli zbierać od nich uwagi na temat takich nawet, wydawałoby się, drobnostek, jak praca kamery. To się chwali. Rozwijania postaci i zdobywania nowego ekwipunku nigdy nie mam dość, a wszystko wskazuje na to, że Reckoning na tych frontach nie zawiedzie.




Asura’s Wrath

Data premiery: 24 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Zupełnie nie wiem, co myśleć o tej grze. To jakbyśmy oglądali japońską kreskówkę i podziwiali po prostu genialnie wyreżyserowane sceny przerywnikowe. Niestety Asura’s Wrath głównie dostarcza w departamencie widowiskowości i może robi to nawet wybitnie, ale zewsząd pojawiające się głosy „przejdę na YouTube” wskazują, że gracze potrzebują czegoś więcej niż tylko Quick Time Eventów na masową skalę. Niedawno ukazało się demo, więc każdy może sprawdzić na własnej skórze czy na niego działa magia Dragon Balla oglądanego w dzieciństwie. Jeśli tak to czeka Was nie lada przygoda, bo już w wersji testowej walczymy z przeciwnikiem wielokrotnie większym od naszej planety!


Magda Wiśniewska: 

Przyznam się, że jeszcze tydzień temu zupełnie mnie ten tytuł nie kręcił. Wcześniej widziałam kilka zwiastunów, ale nie porwały mnie one jakoś szczególnie. Dopiero gdy wczoraj odpaliłam demko, poczułam ogromną moc Asury. Nie mówię o stylu rozgrywki, bo nie trzeba specjalnie skupiać się na graniu jako takim podczas zabawy. Liczy się to, co się tam dzieje. A dzieją się takie rzeczy, że uśmiech ani na chwilę nie schodził z mojej twarzy. Jedyny problem z Asura’s Wrath jest taki, że większości pewnie się nie spodoba, właśnie przez styl rozgrywki, który spokojnie można określić “festiwalem QTE”. Ja jednak czuję się kupiona.




Binary Domain

Data premiery: 28 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Luty to miesiąc masowego ataku Japończyków na zachodnich graczy. Tym razem o nasze pieniądze zawalczy SEGA wraz z Nagoshim twórcą Yakuzy. Już to powinno wzbudzić Wasze zainteresowanie, a gdy dodamy do tego jeszcze klimat rodem z Ghost In the Shell, czyli zbuntowane roboty walczące z ludzkością, możemy dostać coś niespotykanego. Dużą nowością ma być system współpracy z towarzyszami sterowanymi przez SI, którzy zależnie od naszych rozmów z nimi mogą zacząć ignorować nasze rozkazy i wtedy zostaniemy sami na polu walki. Niestety wszelkie materiały promocyjne Binary Domain nie wywołują zachwytu, więc to jedna wielka niewiadoma.


Kamil Świtalski:

Wielka niewiadoma. Trailery mnie do gry specjalnie nie zachęcają, ale dwa poziomy w które miałem już okazję zagrać na konferencji CD Projekt i owszem. System współpracy i relacje między ekipą mogą bardzo mnie nurtują, a poza tym to gra Toshiro Nagoshiego — co samo w sobie jest gwarantem dobrej jakości. Myślę że warto dać jej szansę.




SSX

Data premiery: 28 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Długo oczekiwany powrót do zimowego szaleństwa zaczął się dość pechowo. Zaprezentowany podczas gali nagród Spike VGA wywoływał raczej skojarzenia z Call of Duty bardziej niż jeżdżeniem na snowboardzie. W związku z tym EA postanowiło szybko zareagować zdementowało wszystkie błędne komunikaty i usunęło z podtytuł Deadly Descents. Teraz to już czysty SSX, czyli dokładnie to, o co chodziło graczom. Ostatnie trailery wywołują prawdziwy szał, bo od tricków i przepięknej grafiki potrafi się człowiekowi zakręcić w głowie. Czy starczy siły, żeby zjechać na sam dół ze szczytu? Zobaczymy pod koniec lutego.





Inne tytuły wychodzące w tym miesiącu:


NeverDead

Data premiery: 3 luty

Platformy: PS3, Xbox 360


Magda Wiśniewska:

Z każdym kolejnym materiałem Neverdead coraz bardziej wzbudzał moje zainteresowanie, zwłaszcza ostatnia galeria i absolutnie genialny projekt jednego z przeciwników przyczyniły się do tego. Mechanika odrzucania swoich części ciała (nawet głowy!) może okazać się z jednej strony fenomenalna, z drugiej zaś stworzyć drobne komplikacje w rozgrywce. Chętnie przekonam się, jak Konami poradziło sobie z tym pomysłem.




Grand Slam Tennis 2

Data premiery: 10 luty

Platformy: PS3, Xbox 360




Twisted Metal

Data premiery: 17 luty

Platformy: PS3


Magda Wiśniewska:

Lubię Davida Jaffe. Szczery człowiek, który poleca wypożyczenie Twisted Metal, jeśli kogoś interesuje tylko kampania, i który nie chce przepustki sieciowej w swojej grze. Online pass jednak będzie, ale Jaffe zdążył sobie u mnie zaplusować, i tym samym jego Twisted Metal.




UFC Undisputed 3

Data premiery: 17 luty

Platformy: PS3, Xbox 360




Tekken 3D Prime

Data premiery: 17 luty

Platformy: 3DS




Syndicate

Data premiery: 24 luty

Platformy: PS3, Xbox 360, PC


Rafał Rzeuski:

Mam pewne obawy związane z tą grą: na nagraniach i w wypowiedziach twórców nie widać, żeby miała ona w sobie jakąkolwiek głębię. Nie obraziłbym się, gdyby była więcej niż korytarzowym shooterkiem, ale na cyberpunkowe, dubstepowe Call of Duty też się nie obrażę. A, co-op też może być niezły.




The Last Story

Data premiery: 24 luty

Platformy: Wii


Kamil Świtalski:

Wii na zakończenie dostaje kolejną perełkę. Gra na trailerach prezentuje się świetnie, grzechem byłoby nie dać jej szansy — zobaczymy czy Mistwalker podołają zadaniu i stworzą RPG które, podobnie jak Xenoblade Chronicles, stanie się powodem dla którego kolejni gracze zakupią “casualową” konsolę N. Czekam z niecierpliwością.




Sprzęt: PlayStation Vita

Data premiery: 22 luty


PlayStation Vita to najnowsze przenośne dziecko, z którym dłuższą chwilę zdążył spędzić już Jakub, więc nie ma sensu rozpisywać się skoro mamy wrażenia z pierwszej ręki:


Do Vity nie podchodzę jak do tradycyjnego sprzętu mobilnego. Dla mnie to konsola stacjonarna zmniejszona do rozmiarów mieszczących się w dłoniach. To taki masowy produkt, który mógł stworzyć Ben Heck. Moc drzemiąca w PS Vicie jest potężna, a pokazują to tak mistrzowskie tytuły startowe jak Uncharted: Golden Abyss (recenzja wkrótce!). Dalej może już być tylko lepiej. Do tego jeszcze dojdzie zakrojona na szeroką skalę współpraca z PS3 (streamowanie gier) czy pełne wsparcie deweloperów i mamy absolutny hit przenośny dla prawdziwych graczy.


Nie będziemy się przy okazji premier lutego rozpisywać nad tytułami wychodzącymi tylko i wyłącznie na tę konsolę, bo na to zapewne powstanie osobny tekst, ale już teraz na stronie znajduje się sporo recenzji gier na ten sprzęt.


XBLA: Alan Wake’s American Nightmare

Data premiery:

Platformy: Xbox Live Arcade


Ze względu na ogromną liczbę tytułów wychodzących w tym miesiącu w pudełkach (w końcu) uznaliśmy, że wybierzemy tylko najbardziej interesujący kąsek, jeśli chodzi o tytuły dystrybuowane sieciowo. Tym razem padło na Remedy i tworzoną przez nich grę Alan Wake’s American Nightmare. Osobiście nie byłem wielkim fanem przygód pisarza, które jednak odrobinę zmęczyły mnie swoją schematycznością, bo wierząc zapowiedziom liczyłem na więcej grozy, a mniej walki. Mimo wszystko z czasem doceniłem Remedy przede wszystkim dlatego, że udało im się dostosować ten gatunek do współczesnych potrzeb graczy. Alan Wake’s American Nightmare to mniejsza opowieść skupiająca się na walce z KIMŚTAM, który jest po prostu złym wcieleniem samego pisarza. Jeden z pewniaków lutego.



Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (6)

  • CORTARE Styczeń 29, 2012 o 17:20

    Ja czekam tylko na PS Vite i Uncharted Złota Otchłań :D
    A Wy na jaka gre najbardziej czekacie?

  • marvelous Styczeń 29, 2012 o 17:20

    Reckoning i Darkness II wychodzą też na PC.

  • Beniamin Durski Styczeń 29, 2012 o 17:57

    Oczywiście, że tak :).

  • michaelius Styczeń 29, 2012 o 18:34

    Cholera bankructwo - nie dosc, ze Vita to jeszcze Soul Calibur i Catherine.

  • deusz Styczeń 29, 2012 o 21:54

    SSX, a resztę sobie odpuszczę :)

  • Arczi Styczeń 29, 2012 o 22:41

    Ogrom świetnych tytułów. Chętnie zagram w FF XIII-2, Darkness 2, Kingdom of Amalur, Asura's Wrath, czy SSX (wszystkie te tytuły w zależności od recenzji znajdą się na mojej liście zakupowej). Obecnie jednak w tym miesiącu najważniejsza jest dla mnie Vita. Kasa odłożona już od pół roku, preorder złożony w dwóch sklepach (profilaktycznie). Powyższe więc tytuły muszą poczekać na swój moment. Poza tym.....ciągle gram w Skyrim...




Powrót do góry