Newsy

czort Twórcy gier to dobrzy ludzie!

Zaświadczy o tym bez wątpienia stacjonujący w Afganistanie amerykański żołnierz Richard, jak również  niepełnosprawny fan Legend of Grimrock (spokojnie, też pierwszy raz widzę tę nazwę). 


Legend of Grimrock to tworzone niezależnie, staroszkolne ubijanie maszkar w lochach, zmierzające na PeCety. Ważniejsi od gry są jednak jej twórcy, studio Almost Human. Gdy na stronie LoG pojawiło się pytanie o sterowanie strzałkami na ekranie, deweloper Petri Hakkinen odpowiedział, że nie ma planów wprowadzenia takowego. W kolejnym poście pytający, HarpoonIPA wytłumaczył, że jest niepełnosprawny i obsługuje komputer trzymanym w ustach patykiem. Dodanie takiej opcji bardzo ułatwiłoby mu zabawę. Dwie godziny później Hakkinen oświadczył, że strzałki są już w grze.


Proszę bardzo, można? Można. Szlachetna postawa, zadowolony przyszły klient i zupełnie darmowa reklama w mediach. Nie jestem aż takim cynkiem, żeby stwierdzić, że był to zabieg marketingowy, ale dobra prasa na pewno Legend of Grimrock nie zaszkodzi. Jak widać dobre uczynki procentują.


Wyobraźcie sobie taką sytuację: jesteście żołnierzami na misji w Afganistanie, dla zabicia czasu chcielibyście pograć w jakąś fajną grę, na przykład Bastion. Okazuje się jednak, że biliony dolarów wpompowane przez rząd w tę wojnę nie wystarczyły na dobre łącze internetowe i nie możecie pobrać upragnionej gry. Co robicie?



W dokładnie takim położeniu  znalazł się Richard. Jak na żołnierza przystało, nie zamierzał się poddać. Napisał e-maila do Supergiant Games  twórców Bastionu, w którym zapytał czy firma zamierza wydać swoje dzieło w tradycyjnej formie. Odpowiedział mu Greg Kasavin, projektant i scenarzysta gry. Z jego słów wynikało, że póki co nie ma na to szans, ale poprosił Richarda o adres. Obiecał, że zobaczy co da się zrobić. Kilka tygodni później do skrzynki Ryśka (myślę, że by się nie obraził, w końcu wszystkie Ryśki to fajne chłopaki) trafiła płytka z Bastionem i kilka tematycznych gadżetów. Kasavin poprosił tylko o kupno gry na Steamie po powrocie do domu.


Szacunek dla obu ekip. Miło wiedzieć, że w tej łasej na nasze portfele branży są jeszcze ludzie, dla których liczy się coś więcej niż wykresy sprzedaży i mamona.


[źródło #1  i #2 ]

Chcesz skomentować? lub zarejestruj.

KOMENTARZE (2)

  • wiewiorek Styczeń 29, 2012 o 13:18

    Grimrock to klasyczny dungeon crawler - w stylu amigowego Black Crypt, Duengon Mastera czy Lands of Lore. Z usprawnioną mechaniką i kilkoma uwspółcześniającymi gatunek rozwiązaniami, ale wciąż rozwalający swoim retro-feelem i hardkorowym podejściem do cRPG. Robi go kilku szalonych Finów (wcześniej pracujacych przy Max Payne i Alan Wake). Czekam na tą gre z wywieszonym jęzorem.

    Tu jest trailer: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Ep97ba_uWXM

  • Altairus Styczeń 29, 2012 o 22:03

    @wiewiorek nie ty jeden :) zwłaszcza że teraz już takich gier praktycznie nikt nie robi




Powrót do góry