Pisaliśmy już o tym we wrześniu, teraz mamy kolejne potwierdzenie wprost z nowego numeru Game Informera. Cytat w tytule pochodzi z recenzji Final Fantasy XIII-2. Czytając dalej narażacie się na spoiler. Zostaliście ostrzeżeni.
Okazuje się, że najnowsze dzieło Square Enix kończy się nieprzyjemną niespodzianką. Nie ma happy endu, nie ma smutnej konkluzji, nie ma niczego. W podstawowym zakończeniu ostatnią rzeczą, którą widzi gracz jest napis “to be continued”. Jest jeszcze kilka innych wariantów zakończenia, ale są to tylko alternatywne wersje, pokazujące “co by było, gdyby…”. Na prawdziwy finał historii trzeba będzie poczekać.
Jak donosi recenzent, opowieść urywa się w momencie, w którym dokończenie jej poprzez DLC wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Zostaje zatem tylko kolejna część.
Jeśli Square Enix rzeczywiście zapowie Final Fantasy XIII-3 będzie to precedens. Po raz pierwszy zdecydują się wydać więcej niż jedną bezpośrednią kontynuację swojej gry. Coś mi mówi, że nie po raz ostatni.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
@Sora: cholera nie mogę się teraz doszukać, oczywiście nie chodzi mi o rozwiązania do użytku domowego, ale sa
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
KOMENTARZE (2)
takie czasy, prawdę mówiąc nie dziwię się bo koszty produkcji są tak wysokie że z projektów czy gotowych asetów trzeba wycisnąć ile się da.
To ja poczekam az wszystkie 3 beda chodzic po 50 zeta ;)
Widziałem na tumblrze... ale cóż, recenzje nastrajają bardzo pozytywnie