Długo Europa musiała czekać na Catherine, ale w końcu wpadnie ona i w nasze łapki – dokładnie cztery dni przed walentynkami. Jest zatem jeszcze czas, żeby zamówić wydanie kolekcjonerskie…
Wygląda to całkiem nieźle, ale nie ma co porównywać do tego, co swego czasu dostali Amerykanie. Tamten zestaw przygotowany przez Atlus to małe mistrzostwo świata, tutaj jest dużo bardziej przewidywalnie. Niezależnie jednak od tego jaką wersję wybierzecie powinniście wygospodarować trochę wolnego czasu na tę grę. Koniecznie, w końcu świeży koncept to nie jest chleb powszedni w naszej branży.
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Diabelska łatka nadchodzi – co będzie, a czego w niej zabraknie?
16bitowe delfiny w muzeum, czyli jak bardzo nie rozumiem sztuki
16bitowe delfiny w muzeum, czyli jak bardzo nie rozumiem sztuki
@NoMoRe: No nie wiem, może dlatego że Cell to POWER a nie x86 i zupełnie nie ma na to softu konsumenckiego;)? gd
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
KOMENTARZE (3)
W Kaśkę już pograłem latem. Tak na dobrą sprawę obie kolekcjonerki są dość ubogie, niemniej jednak europejska edycja to jakiś żart.
Nad amerykańską kolekcją bym się zastanawiał, europejska mnie nie powaliła.
Nie ma majtasow, nie ma zakupu :|