Where’s my Water to jedna z tych gier, którą odpalasz tylko na chwilę. Szybko jednak okazuje się, że jedno zadanie to za mało, a po dwóch wciąż jesteś nienasycony. Kończysz na pięciu, choć wkrótce i do nich wracasz by podjąć wyzwanie i odkryć wszystko co możliwe. Wciąga jak diabli, daje dużo radości i co jakiś czas dostajemy za darmo nowe poziomy. Mało tego — od kilku dni możemy również za niewielką kwotę dokupić historię z kolejnym bohaterem. O co tu chodzi? Już tłumaczę!
Swampy to przemiły krokodylek stworzony przez Disneya, który bardzo chciałby zażyć kąpieli, jednak pojawiły się pewne problemy z dopływem wody do jego wanny. Nasze zadanie jest teoretycznie proste: tak poprowadzić tunel, by wystarczająca do wypluskania się Swampy’ego ilość wody dotarła prosto do jego rur. Ale jak się okazuje po drodze napotka ona kilka przeszkód, z którymi musimy się samodzielnie uporać. Całość oparta jest na realistycznej fizyce — niejednokrotnie przyjdzie wam zdetonować bombę czy skroplić parę, nie mówiąc już o uniknięciu zatrucia płynu i odnalezieniu odpowiedniej ścieżki. Brzmi banalnie, może nawet nudno, ale uwierzcie mi — nawet nie zauważycie kiedy ta gra wyrwie wam z życia kolejne godziny.
Oprócz wody i rur na każdej z plansz znajdziecie po trzy gumowe kaczuszki, które również możemy napełnić wodą. By odblokować kolejny zestaw poziomów musimy mieć ich wystarczającą ilość na koncie. Początkowo parłem naprzód bez opamiętania, jednak szybko zreflektowałem się, że prawdziwym wyzwaniem jest tak gospodarować wodą, by zdobyć je wszystkie, a przy okazji odnaleźć jeszcze pozakopywane na planszach przedmioty do naszej krokodylej kolekcji.
Na chwilę obecną dostępnych jest 140 poziomów pogrupowanych w siedem zestawów — i to jedynie w tych ze Swampym. Bo, jak już wspominałem, zaledwie kilka dni temu dołączył do niego kolejny bohater — Cranky. To zdecydowanie mniej przyjazny typ, który lubi skąpać się w odrobinie trucizny. Za jego przygody przyjdzie nam zapłacić 99 centów. Na początku dostaliśmy 40 nowych łamigłówek w których musimy się postarać dostarczyć mu nieco cieczy, przy okazji starając się by nie było w niej ani kropli czystej wody. Ta, w przeciwieństwie do milusińskiego krokodylka, jest dla niego nie do zniesienia.
Czy warto? Bezapelacyjnie. Za niewielką cenę dostajemy kilka, a jeśli zdecydujemy się zdobyć wszystko to i kilkanaście, godzin świetnej zabawy. Nie raz już chwaliłem tę grę przy różnych okazjach, bo nie będę ukrywał, że jest ona jedną z moich ulubionych mobilnych pozycji. Mimo że produkcji opartych o fizykę i podobne zadania jest na iOS i Androida sporo, to Where’s my Water jako jednej z niewielu udało się mnie wciągnąć na dłużej niż pół godziny, by sprawdzić co tym razem oferują twórcy. Szczególnie też cieszą darmowe aktualizacje z kolejnymi poziomami i wdrażanie wraz z nimi każdorazowo świeżych pomysłów. Dodanie nowej postaci również było bardzo pozytywną niespodzianką — zakładam zatem optymistycznie, że twórcy jeszcze nie raz postanowią nas zaskoczyć. Czekam na więcej!
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Koniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
Plotka dnia: na konsoli Sony pogramy w chmurze?
Koniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
Diabelska łatka nadchodzi – co będzie, a czego w niej zabraknie?
16bitowe delfiny w muzeum, czyli jak bardzo nie rozumiem sztuki
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
@bone: ladne to ale troche drogawe cooldan - twoja zona tez niezle crafci
Rzeźby z brązy/mosiądzu to zupełn[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (4)
Z minusów trzeba powiedzieć, że chodzenie po menusach to ból - każde kliknięcie to ekran ładowania.
E, jakoś specjalnie mi się to w oczy nie rzuciło. Jak odpalałem tę grę, to jej nie wyłączałem -- może dlatego :)
Jedyny ekran ładowania jaki zauważyłem w wersji na androida to na samym początku gry. Później zero, null
U mnie tak samo (Galaxy S2)
na iPadzie2 też jest tylko jeden loading. Fajna recenzja, dobrze się czytało :)
tu można obejrzeć moją:
http://youtu.be/6_IadyCxhIs