Postawiłem na piękną, niepokonaną i obdarzoną wieloma, ekhh, atutami wiedźmę Bayonettę. Powodów mojej decyzji jest kilka. Na pierwszym miejscu wymienię fakt, że to znakomita gra — o czym szerzej za chwilę. Ale nie będę ukrywał, że chciałem również postawić na pewne zróżnicowanie gatunkowe w niezgranym Tanim Graniu: były wyścigi, akcja, strzelanie i przygoda. Teraz czas na przesycenie abstrakcją, błyskotkami i wartką akcję przesiąkniętą japońskim klimatem na tyle mocno, że nawet ja miejscami miałem dość. Ale chwila, spokojnie, nie zniechęcajcie się — to przerysowanie jest zabiegiem celowym, nie bierzcie tego do siebie! Traktujcie tę grę z przymrużeniem oka!
Ten trójwymiarowy slasher może służyć jako idealny przykład fabuły tak okrutnie przerysowanej, że nawet najbardziej wyrozumiali fani złych estetyk i popkultury z Kraju Kwitnącej Wiśni mają problemy z jej odbiorem i akceptacją. Dlatego też pozwolę sobie przemilczeć te elementy. Bo historia owszem jest, ale przekłada się głównie na długie, nudne i męczące scenki przerywnikowe. Skoro jednak zdecydowałem się ją polecić to czymś na to zasłużyła, bo przecież nie wpuszczam was w maliny. Odpowiedź jest banalna — kwintesencja, czyli rozgrywka, sprawia, że nie powinniście przejść obok niej obojętnie. To jedna z gier, w której nieustannie coś się dzieje, a toczone przez nas na każdym kroku walki nie nużą, a wręcz przeciwnie — motywują i coraz bardziej wciągają. Po trzeciej przegranej z rzędu nie mamy ochoty rzucić padem, a spróbować raz jeszcze, obierając tym razem nową taktykę. A jeżeli ta również niespecjalnie się sprawdza to znak, że już czas wybrać się na zakupy by uzupełnić zapasy w przyborniku, poznać nowe techniki, a może i przy okazji wymienić broń?
Cztery pistolety (po jednym dla każdej kończyny), katana i bicz to przykładowe zabawki z którymi zmierzycie się z przeciwnikami. Lubicie zabawy czasem i widowiskowe slow motion? Powinniście zatem uważnie przyjrzeć się opcji Witch time. Ale skoro są wiedźmy, to i trochę magii się znajdzie. O efektowne animacje z wykończeniami najpoważniejszych wrogów także możecie być spokojni.
Oprawa audiowizualna również stoi na bardzo wysokim poziomie. W tle nie zabraknie dynamicznej, idealnie komponującej się z klimatem gry, muzyki przeplatanej znanymi utworami w świeżych aranżacjach. Przewijające się cyklicznie Fly me to the Moon (pojawiające się zresztą już w jednej z pierwszych scen) przekonało mnie, że ten koncept to coś więcej niż piękna bohaterka w prowokacyjnym kostiumie. Zrozumiałem, że wszystko co widzę i słyszę zostało wymieszane ze sobą z premedytacją. Jednak wiem, że w tym szaleństwie jest metoda — twórcy dopieścili swe pomysły z niezwykłą dbałością o najdrobniejsze szczegóły; czy to wszechobecne walki na których opiera się mechanika gry, czy elementy shmupsów lub jazdy z zawrotną prędkością na motorze.
Reżyserem gry jest Hideki Kamiya, człowiek który maczał palce przy projektach tak niezwykłych jak Devil May Cry czy Okami — co samo w sobie jest gwarantem najwyższej jakości. Jeżeli lubicie slashery, albo zwyczajnie szukacie gry za niewielkie pieniądze która pozwoli wam się zrelaksować po ciężkim dniu, to koniecznie poświęćcie tych kilkanaście złotych i dajcie szansę Bayoneccie. Sam zakupiłem ją niedawno w ramach styczniowej posuchy i nadrabiania zaległości, po odpaleniu okazało się, że mimo zbliżającego się egzaminu chciałem spacyfikować wrogów jeszcze tylko w jednym rozdziale… i tak aż do ostatniego bossa.
Grę można bez problemu nabyć w najpopularniejszym polskim serwisie aukcyjnym za mniej niż 50zł — zarówno wersję na Xboxa 360 jak i PlayStation 3. W brytyjskich sklepach internetowych Bayonetta często jest w promocji, dlatego jeśli ktoś preferuje produkty jeszcze w folii to zapewniam Was, że i taką uda wam się nabyć za równowartość wspomnianych pięciu dyszek. Życzę owocnych poszukiwań, bo naprawdę warto!
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Plotka dnia: na konsoli Sony pogramy w chmurze?
@Sora: niech po prostu poprawią przeglądarkę na ps3 żeby wystartował gaikai i już;p
A co Sony bedzie z tKoniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
Plotka dnia: na konsoli Sony pogramy w chmurze?
Koniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
Koniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
@bone: ladne to ale troche drogawe cooldan - twoja zona tez niezle crafci
Rzeźby z brązy/mosiądzu to zupełn[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (10)
tylko jedna uwaga - wersja na PS3 jest momentami niegrywalna. przez wiekszosc czasu nie jest zle (jest nawet lepiej niz w statystycznej sredniej w tej generacji), ale jak juz gra przytnie, to mozna sie wsciec. bo serwuje nam pokaz slajdow - jest to IMO niedopuszczalne.
ale mimo tego skandalicznego podejscia do wersji na PS3 i tak gre skonczylem. gameplay miazdzy.
@Sialala: cieszę się, że o tym wspomniałeś. Nie chciałem już tego zamieszczać w powyższym opisie, bo wyraźnie ostatnio czytelnicy dali mi do zrozumienia, że porównywania tej samej gry na dwie konsole sobie nie życzą. No i ja również grałem w wersję na PS3, która w jednej z ostatnich plansz dała mi się nieźle we znaki :|
Na easy to bardziej 5h...
Jeśli pojawiają się wyraźne problemy z frameratem utrudniające grę to "warto" o nich wspomnieć ;) Mączą po prostu porównania typu "niektórzy zauważą ciut lepszy antyaliasing".
@Razer: ale ostatnio w komentarzach napisałem jaki jest mój punkt widzenia. W tekście napisałem, że w obrazkach nie widzę różnicy, ale podobno takowa jest w animacji. Jakoś ostatnio nikogo to nie interesowało, bo "tania prowokacja".
@michaelius: nie wiem, nie grałem na Easy. Na normalu, przynajmniej do czasu kiedy ogarnąłem katanę, miałem drobne problemy :)
no nie no - tutaj to nie "drobne" problemy. bo jak animacja raz ma 60FPS a czasami spada sobie do 15FPS, to jest to totalna fuszerka. tak na marginesie - jak kiedys kupie sobie XBoxa 360, to Bayonetta bedzie jedyna multiplatformowa gra w ktora juz gralem, ktora na 100% kupie.
najlepszy slasher w tej generacji konsol.
A spada zauwazalnie ? Niezauwazylem jakichs odczuwalnych czkawek jak w Heavenly Sword bywaly.
No podobno jest tragedia. Ja tragedii też nie widziałem, bo w sumie tak znacząco że wpłynęły na rozgrywkę to dopiero na końcu widziałem. Przez większość czasu było znośnie.
Świetna tania gra. Dobry wybór.
Gra jest SUPER, chociaż grałem w nią na PS3, to nie miałem prawie żadnych problemów, może czasami wydawało mi się że mam trochę mało klatek. Ale nie zmienia to faktu że jest to jedna z przyjemniejszych i najlepszych gier z 2010. Walka, klimat, humor po prostu wszystko jest tu super. Gra warta dania za nią 200 zł, a jeśli teraz można ją wyrwać za grosze to nic tylko brać. Osobiście trzymam kciuki za kontynuacje tej gry.