Co prawda te dane dotyczą jedynie wersji PC, ale zakładam, że różnica między konsolowcami, nawet jeśli jest, to nie za duża.
Przyznam że jestem zaskoczony tak wysoką średnią czasu gry. Wynosi ona bowiem… 75 godzin! Pomyślcie sobie, że do niej zaliczają się również osoby którym pozycja nie podeszła i odłożyli ją na półkę po kilkunastu minutach. Nawet nie chcę sobie wyobrażać ile godzin w tym ośnieżonym świecie spędzili rekordziści. Todd Howard z Bethesda Game Studios dodał także, że na wszystkie platformy sprzedano 10 milionów kopii gry.
Czyli jednak wciąż kochamy duże światy, smoki, wybory i śnieżne zaspy. I dobrze! Gratuluję Bethesdzie kolejnego hitu oczekując na więcej; przy okazji z zaciekawieniem przyglądając się materiałowi nad którym pracuje przez Valve.
[źródło]
Chcesz skomentować? Zaloguj się lub zarejestruj.
Plotka dnia: na konsoli Sony pogramy w chmurze?
@Sora: niech po prostu poprawią przeglądarkę na ps3 żeby wystartował gaikai i już;p
A co Sony bedzie z tKoniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
Plotka dnia: na konsoli Sony pogramy w chmurze?
Koniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
Koniec świata przeżyli w podziemiach [Metro: Last Light]
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
@bone: ladne to ale troche drogawe cooldan - twoja zona tez niezle crafci
Rzeźby z brązy/mosiądzu to zupełn[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
[S] Rzeźby robotów z gry Machinarium
Różne śmiesznostki znalezione w necie :)
KOMENTARZE (6)
Gram w gry od 20 lat i szczerze powiem, nie mogę sobie przypomnieć tytułu, z tak ogromnym światem, jak w Skyrim. Nie wiem, ile już gram w ten tytuł, bo mimo bardzo zaawansowanych i obszernych statystyk, nie ma informacji o długości rozgrywki (co jest wręcz oburzające dla mnie). Wydaje mi się na oko, że przekroczyłem 40h grania, a praktycznie nie tknąłem misji głównych i pociągnięcia podstawowego wątku fabularnego do przodu. Zrobiłem już ponad 170 misji pobocznych, a ich ilość ciągle nie maleje, ogromu lokacji jeszcze nie odkryłem, nie dziwi mnie więc, że średnia jest tak wysoka. Najbardziej cieszy mnie fakt, że maksymalny level jest tak wysoki (80), bo wiem, że jak wymasteruję postać, to pewnie odłożę tytuł na półkę i już do niego nie wrócę. Z tego samego powodu nie ukończyłem Fallouta 3, a podchodziłem do niego 3 razy.
@Arczi: ano właśnie :) Ale masz podejście jak wszyscy, już nie pierwszy raz spotykam się z opinią, że kiedy gra nie stanowi wyzwania to jej nie kończysz. Podobnie mówił Ethnoe, który ma te swoje Dremory i głównych wątków nie rusza :)
Ale mimo wszystko 75h — może jestem dziwny, ale większość gier mnie zwyczajnie nudzi po 50h. Zdarzają się chlubne wyjątki, ale jest ich niewiele. No, wchodzi w grę jeszcze opcja odłożenia gry i powrotu po czasie, by ją wymasterować (myślę że taki los spotka właśnie FF13-2; tak robię z FF7), ale częściej kończy się na planach, bo zawsze jest coś jeszcze do ogrania... ;)
Ja 0 godzin. Leży na półce i czeka na swoją kolej
@8bispell: tu nie chodzi nawet o wyzwanie, czy jego brak. To co najbardziej mnie pociąga w RPGach, to właśnie nowe możliwości gracza, czary, zdolności, oraz ogólny wzrost siły i potęgi głównego bohatera. Poza tym bądźmy szczerzy, Bethesda robi świetne gry, ale fabuła jakoś ani w Falloucie, ani w Skyrim specjalnie mnie nie pociąga. Poza tym, jeśli się robi tak olbrzymi świat, jak na przykład w Fallout 3 i daje maksymalnie 30 leveli, to jest to moim zdaniem błąd twórców. Z przyjemnością bym odwiedzał wszystkie lokacje, ale jeśli coś mi to ma dać, a nie po prostu zabijać wszystko, na co natrafię. Dlatego cieszy mnie, że w Skyrim twórcy wyciągnęli wnioski, bo skoro po 40h mam 33 level, a maks jest 80, to sporo przede mną:).
Jak na tak archaiczną grę 10 milionów to bardzo ładny wynik. Mam nadzieje tylko że Bethesda pójdzie po rozum do głowy i wydadzą porządne dodatki warte swoich cen.
Dla mnie Skyrim podpada pod kategorię sandboxów, takich w które wprost uwielbiam grać, zasadniczo "bez celu". Godzinami szwendam się to tu to tam, tu kogoś zabiję, tam gdzieś wskoczę. Zupełnie jak w Just Cause 2, Saboteur, Prototype, Saint Row albo Assassynach. Ahh, uwielbiam takie sandboxy które dla innych "stają się nudne po 5 misjach" :)