keiji inafune

Doktor Inafune i pan Inafune [kłamca, kłamca]

Doktor Inafune i pan Inafune [kłamca, kłamca]

Keiji Inafune, legendarna postać z Capcomu to zabawna persona. Daleko mu do politycznie poprawnych PRowców i nie szczędzi dość radykalnych wypowiedzi. Jakiś czas temu odszedł ze swojej firmy matki jednocześnie narzekając na brak wolności twórczej i beton przeszkadzający mu w rozwoju. Bźźźźt. Cofnęliśmy się w czasie. Jest rok 2008. Inafune to jedna z podpór Capcomu. [...]

czytaj dalej...

skomentuj...

Inafune głęboko wchodzi w gry społecznościowe

Inafune głęboko wchodzi w gry społecznościowe

Keiji Inafune nie jest znany z gier dla niedzielniaków czy tam facebookowych badziewi. W końcu bardziej skierowanych do graczy tytułów niż Megaman, Onimusha czy Dead Rising nie ma. Po odejściu z Capcomu i założeniu swoich firm zmienił jednak front i wygląda na to, że zajmie się czymś innym. W grach społecznościowych, np. na telefony, chodzi [...]

czytaj dalej...

skomentuj...

20 milionów jenów, 2 firmy i jedna osoba

20 milionów jenów, 2 firmy i jedna osoba

Gdy pierwszego kwietnia Keiji Inafune ogłosił, że otwiera dwie nowe firmy związane z branżą gier trudno było uwierzyć, że to nie prima aprilisowy żart. Były szef działu developerskiego w Capcomie ogłosił bowiem, że każda ze spółek będzie posiadała kapitał początkowy w wysokości dziesięciu milionów jenów – w przeliczeniu: 120 tysięcy dolarów. Niezbyt wiele jak na [...]

czytaj dalej...

skomentuj...

Inafune: Grom koniecznie potrzebny jest kontroler

Inafune: Grom koniecznie potrzebny jest kontroler

Keiji Inafune to już w Capcomie historia, ale ten znany twórca oczywiście nie rzuca gier. Jego nowe studio będzie się prawdopodobnie nazywało Comcept i chociaż nie zapowiedzieli żadnych gier, to Inafkingowi zdarza się być zapraszanym tu i ówdzie na prelekcje.

czytaj dalej...

skomentuj...

Z japońskich blogów: Keiji Inafune na dopalaczach mówi o odejściu

Z japońskich blogów: Keiji Inafune na dopalaczach mówi o odejściu

Odejście Keiji Inafune z Capcomu wstrząsnęło, jeśli nie całym światem, to przynajmniej sporym gronem osób zainteresowanych. Oficjalny blog twórcy promowany przez Capcom został wykasowany, ale Inafking nadal uzewnętrznia się na swoim prywatnym terytorium. Zobaczmy więc jak poetycko przedstawia swoje ostatnie lata kariery oraz odejście z matczynej firmy w swoim ostatnim wpisie, który w całości umieszczam [...]

czytaj dalej...

skomentuj...

Keiji Inafune podziękował Capcomowi

Keiji Inafune podziękował Capcomowi

Przy okazji ostatniego kontrowersyjnego wywiadu Keiji Inafune dość mocno skrytykował japońską branżę produkującą gry, zresztą odrobinkę oberwało się samej jego firmie macierzystej, czyli Capcomowi. Natychmiast przeszła mi po głowie taka myśl – czyżby zmieniał pracę? Identyczna sytuacja miała miejsce przy okazji odejścia Phila Harrisona z Sony. Wychodzi na to, że się sprawdziło.

czytaj dalej...

skomentuj...

Ci jeszcze nie współpracowali: Capcom x Level 5

Ci jeszcze nie współpracowali: Capcom x Level 5

Czasami wydaje mi się, że poza Nintendo wszystkie inne japońskie studia deweloperskie stanowią jedną, wielką korporację. Częstotliwość ich krzyżowania się dawno już przekroczyła bowiem dopuszczalne normy. Tym razem nowe wiadomości ma dla nas bohater ostatnich dni, Keiji Inafune.

czytaj dalej...

skomentuj...

Jakub Tepper Keiji Inafune zaskakująco szczerze narzeka na Japonię, Japończyków i Capcom

Keiji Inafune znany jest z kilku rzeczy. Kiedyś tworzył wybitne gry (Street Fighter, Megaman, Resident Evil…), a później zaczął narzekać na Japonię. I to jako orędownik prawdy o stanie rynku growego w KKW jest ostatnio przede wszystkim cytowany. W zaskakująco szczerym wywiadzie dla New York Timesa wylał swoje żale nie tylko w kierunku japońskiej branży [...]

czytaj dalej...

skomentuj...

Wiemy dlaczego Lost Planet 2 się nie sprzedał, a dlaczego Dead Rising 2 się sprzeda

Wiemy dlaczego Lost Planet 2 się nie sprzedał, a dlaczego Dead Rising 2 się sprzeda

Lost Planet 2, co ujawniły wyniki finansowe, nie okazał się hitem na miarę oczekiwań. Przyniósł straty, a po takiej bombie przychodzi czas na refleksje. Poczynił je Keiji Inafune, który wie, dlaczego gra się nie sprzedała. I wie także, że Dead Rising 2 da radę.

czytaj dalej...

skomentuj...