Raport finansowy opublikowany przez Sega Sammy w części poświęconej grom wideo wskazuje przede wszystkim na jedno – firma działa coraz wydajniej. I to się przekłada na zyski.
Shinji Mikami stojący za takimi hitami jak Devil May Cry czy Resident Evil 4 i Platinum Games, które na koncie ma chociażby rewelacyjną Bayonettę oraz klimatycznego Madworlda zjednoczyli swe siły, by stworzyć Vanquisha. Z takiej wybuchowej mieszanki musiało powstać coś dobrego, teraz tylko pytanie jak bardzo?
Długo wyczekiwany Vanquish ledwie wślizgnął się na półki sklepowe, a już dodał otuchy swoim twórcom. Mike Hayes, szef Sega West, patrzy w przyszłość z optymizmem.
Wielkie czekanie w zasadzie dobiegło końca. Premiera najnowszego dzieła Platinum Games – Vanquish – już za dwa dni. 22 października ma mieć miejsce desant na półki, a z tej okazji Sega wypuściła jeszcze jeden trailer. Cóż tu napisać, jest jak zawsze szybko i z dużą ilością pocisków/wybuchów. A zastanawialiście się może którą wersję wybrać?
Mogę na nie patrzeć i patrzeć. Na co? Oczywiście zwiastuny Vanquisha. Nowy, prezentujący strój głównego bohatera znów jest doskonały. Widać na nim kilka razy naprawdę ogromnego przeciwnika-robota, który skalą przypomina niemal kolosów z Shadow of the Colossus. To jest japońska szkoła, do premiery tydzień z kawałkiem.
Premiera Vanquish już 22 października. Nie jest to może jakaś specjalna okazja, ale Platinum Games i tak postanowiło zaserwować nam małe co nieco. Do broni!
Gdy tak zbliża się nam premiera Vanquisha (już pod koniec miesiąca), to zaczynam mieć pewne drobne wątpliwości. Nie, nie co do mechaniki – ta po demie mi się bardzo spodobała i czekam na więcej, ale jakoś tak we wszystkich trailerach jest nieco monotonnie. Bardzo lubię, gdy deweloperzy urozmaicają środowisko, a Platinum zdaje się większość lokacji [...]
Po pierwsze, brytyjski magazyn Play UK, jako pierwszy ograł i ocenił dzieło studia Platinum Games – Vanquish. Jak ocenił? Zadziwiająco dobrze.
Demo Vanquisha pokazało, jak bardzo spolaryzowani są miłośnicy gier w naszym kraju. Z jednej strony było sporo zachwytów zarówno nad formą, jak i treścią podanego dania, a z drugiej kompletne niezrozumienie tematu i potraktowanie jak byle szrotu. Sega nie daje na szczęście za wygraną i spróbuje jeszcze raz przekonać niedowiarków, że ich grę warto kupić. [...]
Co prawda się ściął i nazywają go profesorem, ale ja się nie dam nabrać. Znam tylko jedną osobę w okularkach, która potrafi wydawać rozkazy z telewizora. Poza tym to już ta sama przyjemna i efekciarska papka, którą wcześniej częstował nas Vanquish.
W brytyjskiej sieci sklepów zavvi pojawiła się limitowana edycja Vanquish zawierająca figurkę bohatera gry. Za taki rarytas trzeba zapłacić niecałe 55 funtów, co w przeliczeniu daje około 260 złotych.
I to jaką! Paskudni Rosjanie ze śmiesznym akcentem, charyzmatyczna pani prezydent i superszybki, supersilny bohater z bronią w ręku i kiepem w ustach. Japończycy bywają bardziej amerykańscy, niż teksańska filia Ku Klux Klanu.
Magazyn PSM 3 szczuje nas nową grą
W Square Enix sami nie wiedzą, co właściwie robią [Final Fantasy X]
Krzywym Okiem: Dlaczego wciąż trzymam Nintendo 64
@marvelous: Nie jak się ma wersję pudełkową na półce i konsolę w piwnicy. :p
W przypadku tych gier z innMagazyn PSM 3 szczuje nas nową grą
Cyferki: Najlepiej sprzedająca się konsola 2011 roku
Zabawa w zgadnij, skąd pochodzi ten obrazek
Zabawa w zgadnij, skąd pochodzi ten obrazek
@8bitspell:
@dhoine: Prepare to die, bitch!
Ładnie sobie mówisz Uczony doswiadczeniem z Demon's Souls -@dhoine: Prepare to die, bitch!
Ładnie sobie mówiszZabawa w zgadnij, skąd pochodzi ten obrazek